`

Ataki w centrum Warszawy, bestialskie pobicie w windzie. Obcokrajowcy zatrzymani

2 min. czytania
17.12.2024 08:41
Obserwuj nas na Google

Stołeczni policjanci zatrzymali czterech obywateli Gruzji, którzy są podejrzewani o różne przestępstwa. Odpowiedzą za rozboje, posiadanie narkotyków czy przywłaszczenie telefonu. Dwaj podejrzani o brutalne napady trafili do aresztu. 

Pobicia w Warszawie
fot. Policja.pl
  • Policjanci z Warszawy zatrzymali Gruzinów odpowiedzialnych za napaści w centrum stolicy
  • W trakcie śledztwa jednego z mężczyzn udało się połączyć z brutalnym rozbojem. Pod koniec listopada miał on pobić 23-latka. Do napaści doszło w windzie w jednym z bloków przy al. Jana Pawła II
  • Podczas przeszukania mieszkania podejrzanego zatrzymano dwie inne osoby. Znaleziono też narkotyki

Warszawa. Brutalne napaści w centrum stolicy. Zatrzymano obcokrajowców

Policja opisuje, że obcokrajowcy mają być odpowiedzialni za brutalne napady w centrum stolicy. W komunikacie czytamy, że przy skrzyżowaniu Kruczej i Żurawiej, a także przy Nowogrodzkiej "podchodzili do swoich ofiar, jeden z napastników wykręcał im ręce i trzymał, a drugi bił. Na koniec kradli pokrzywdzonym rzeczy".

35 i 37-latek usłyszeli zarzuty

Mundurowym udało się ich zatrzymać już kilka minut po zdarzeniu. "Podejrzani zachowywali się bardzo agresywnie wobec policjantów oraz próbowali uciec. Konieczne było użycie środków przymusu bezpośredniego"- podaje policja. Zatrzymani trafili ostatecznie na komendę policji. "W miejscach zdarzeń przeprowadzono oględziny z udziałem technika kryminalistyki, który zabezpieczył ślady oraz przesłuchano świadków i osoby pokrzywdzone" - podają funkcjonariusze.

Policjanci kryminalni, którzy włączyli się w sprawę zebrali materiał dowodowy, co doprowadziło do przedstawienia 35 i 37 latkowi zarzutów za rozboje w centrum Warszawy. Sąd przychylił się do wniosku Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście stosując wobec nich tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy. "Na tym etapie czynności nie zostały zakończone" - podaje policja. 

Pobicie w windzie. "Gdy tylko drzwi się zamknęły, zaczął bić swoją ofiarę"

"Ci sami kryminalni połączyli 35-latka z brutalnym rozbojem. Pod koniec listopada w windzie w jednym z bloków przy Alei Jana Pawła II doszło do bezwzględnego i brutalnego ataku na przypadkowego mężczyznę" - czytamy w komunikacie. Agresor miał wejść do windy i wcisnąć przycisk z najwyższym piętrem, by "mieć więcej czasu na działanie". 

Redakcja poleca

"Gdy drzwi windy się zamknęły zaczął bić 23-latka. W pewnym momencie drzwi się otworzyły, a pokrzywdzony pod wpływem uderzenia wypadł z niej, upadając na podłogę. W tym momencie sprawca wciągnął 23-latka z powrotem do środka i dalej bił, a na sam koniec ukradł mu torebkę z pieniędzmi, dokumentami i telefonem komórkowym". Ofiara - 23-letni mężczyzna - doznał groźnych obrażeń głowy, w tym złamania oczodołu. Policjanci ustalili, że  bezpośrednio przed rozbojem sprawca śledził pokrzywdzonego, wybrał dogodne dla siebie miejsce i zaatakował.

Podczas przeszukania mieszkania agresora znaleziono kurtkę, w którą ten był ubrany podczas napaści. "Zebrany obszerny materiał dowodowy w tej sprawie został przekazany do Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście-Północ. Dalsze decyzje w tej sprawie będą podejmowane przez prokuraturę." - podają mundurowi. W mieszkaniu zatrzymano dwóch innych obywateli Gruzji. Zabezpieczono też marihuanę.

Źródło: Radio ZET/Policja

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET