Awantura na miesięcznicy smoleńskiej. Kaczyński tak ostro jeszcze nie groził

2 min. czytania
10.12.2025 10:49
Obserwuj nas na Google

Kolejna awantura podczas miesięcznicy smoleńskiej. Wystąpienie prezesa PiS było zakłócane przez jego przeciwników. - Policja jest, ale nie reaguje. To jest doskonały przykład tego, co dziś dzieje się w Polsce. I co musi się skończyć - mówił Kaczyński. W tym czasie demonstranci skandowali: „Kłamca, kłamca!” i prezentowali baner z hasłem „Kłamstwo smoleńskie”. Prezes PiS groził, że przyjdzie czas, kiedy demonstrujących "nie będzie w naszym kraju".

kaczyński grozi
fot. PAP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak przebiegały obchody miesięcznicy smoleńskiej na pl. Piłsudskiego.
  • Dlaczego Jarosław Kaczyński krytykował przeciwników politycznych.
  • Co zapowiedział Jarosław Kaczyński w swoim przemówieniu.
  • Jakie były reakcje przeciwników na przemówienie Kaczyńskiego.

Krzyki i groźby na miesięcznicy smoleńskiej

Jak co miesiąc, Jarosław Kaczyński wraz z politykami PiS pojawił się na pl. Piłsudskiego, by złożyć wieniec pod pomnikiem ofiar katastrofy smoleńskiej. Tradycyjnie pojawili się tam także przeciwnicy upolityczniania tragedii, którzy ponownie rozwinęli transparent „Kłamstwo smoleńskie”.

Po krótkiej modlitwie lider PiS rozpoczął przemówienie, podczas którego nie przestawały wybrzmiewać okrzyki krytyków. - Demonstracja jest bezczelnie zakłócana. Policja jest, ale nie reaguje. To jest doskonały przykład tego, co dziś dzieje się w Polsce. I co musi się skończyć - powtórzył, zagłuszany przez tłum.

Redakcja poleca

Prezes PiS zapowiada rozliczenia z przeciwnikami

Następnie Kaczyński zaatakował swoich przeciwników słowami: - Musi się to skończyć i w tym wymiarze, który odnosi się do łamania prawa, demoralizowania aparatu państwowego, niszczenia jego właściwej roli, ale także i w tym wymiarze, który odnosi się do tolerancji wobec putinowskiej agentury, która tutaj bezczelnie działa.

W dalszej części przemówienia prezes PiS zapowiedział rozliczenia: - Przyjdzie czas, że polskie patriotyczne sądy, działając zgodnie z prawem i polską racją stanu, ukarają tych zbrodniarzy. Dzisiaj się śmieją, ale przyjdzie czas, i to może nie tak długo, kiedy przestaną się śmiać, kiedy tutaj spokojnie będą mogły odbywać się uroczystości, a ci, którzy w tej chwili tu krzyczą, wrzeszczą, zakłócają, znajdą się tam, gdzie już dawno powinni być. I nie będzie ich po prostu w naszym kraju. Raz na zawsze. Z tą nadzieją bierzmy udział w dalszych częściach uroczystości i pamiętajmy, że ten dzień nastąpi - zakończył.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET