Awantura przed cmentarzem. Mąż Holeckiej zakuty w kajdanki, policja tłumaczy
„Policja bez powodu zatrzymała na cmentarzu męża Danuty Holeckiej" – podawała w niedzielę Telewizja Republika. Do tych doniesień odniosła się Karolina Gałecka, rzeczniczka prasowa MSWiA. „Mężczyzna zaparkował w miejscu niedozwolonym, a gdy funkcjonariusze próbowali go pouczyć, nie reagował na ich polecenia" – napisała. Komunikat opublikowała również policja.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były przyczyny zatrzymania męża Danuty Holeckiej.
- Dlaczego użyto kajdanek podczas interwencji.
- Co mówi komunikat policji o interwencji przy cmentarzu.
Policja zatrzymała męża Danuty Holeckiej
Przed cmentarzem na warszawskim Służewcu doszło w niedzielę do interwencji policji. „Policja bez powodu zatrzymała na cmentarzu męża Danuty Holeckiej" – podawała w niedzielę Telewizja Republika. Do tych doniesień odniosła się między innymi Komenda Rejonowa Policji Warszawa II. W komunikacie wyjaśniono, że przyczyną interwencji było naruszenie przepisów ruchu drogowego. Jak podaje policja, kierujący samochodem wjechał w obszar objęty znakiem B-1 „zakaz ruchu w obu kierunkach”, obowiązującym w związku z czasową zmianą organizacji ruchu w pobliżu cmentarza.
„Podczas interwencji mężczyzna nie wykonywał poleceń funkcjonariuszy i odmówił podania swoich danych osobowych. W związku z jego zachowaniem policjanci zastosowali kajdanki, aby zapobiec samowolnemu oddaleniu się" – czytamy w komunikacie policji. W trakcie czynności mężczyzna zgłosił złe samopoczucie. Policjanci wezwali na miejsce zespół ratownictwa medycznego. Funkcjonariusze podkreślili, że interwencja była następstwem naruszenia przepisów i zachowania kierującego. „Nie miała żadnego związku z tożsamością pasażerów samochodu ani wykonywaną przez nich działalnością zawodową" – podano.
Głos w sprawie zabrała również Karolina Gałecka, rzeczniczka prasowa MSWiA. „Mężczyzna zaparkował w miejscu niedozwolonym, a gdy funkcjonariusze próbowali go pouczyć, nie reagował na ich polecenia. Został więc zabrany do radiowozu w celu ustalenia tożsamości. Przedstawianie tej interwencji jako ataku na rodzinę, pomija jej istotne okoliczności i jest manipulacją. Prawo obowiązuje każdego, również rodzinę pracownika Telewizji Republika" – napisała na X Gałecka.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET