`

Minister o kolejnej awarii w Czajce: "Przewidzieliśmy tę katastrofę"

2 min. czytania
01.09.2020 10:44
Obserwuj nas na Google

Sprawa kolejnej awarii w oczyszczalni Czajka trafi dziś do prokuratury - zapowiedział minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk. - Przewidzieliśmy tę katastrofę - przekonywał.

Czajka - awaria
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Awaria w oczyszczalni Czajka i zatrzymanie zrzutu ścieków do Wisły to priorytet – zapewnia prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Po sobotniej awarii miasto ma już plan, jak zatrzymać zrzut ścieków do rzeki i jak naprawić rurociąg doprowadzający nieczystości do oczyszczalni. Trzaskowski w poniedziałek poprosił rząd o udostępnienie mostu pontonowego, na którym ponownie poprowadzony zostanie rurociąg. Niedługo potem szef kancelarii premiera Michał Dworczyk przekazał, że Mateusz Morawiecki zdecydował "o udzieleniu pomocy dla miasta stołecznego Warszawy" i zapowiedział wtorkowe spotkanie sztabu. Spotkanie ma się odbyć w samo południe.

Awaria Czajki w prokuraturze

Tymczasem sprawa awarii w systemie przesyłu ścieków do warszawskiej oczyszczalni Czajka ma trafić dziś do prokuratury. Tę informację przekazał minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk. Jak dodał, prokuratura musi zbadać, kto i gdzie popełnił błędy, „bo na pewno tego nie dowiemy się od miasta”.

- To jest nasz obowiązek, jeśli chodzi o sprawowany przez ministerstwo nadzór nad polityką wodno-ściekową - powiedział we wtorek w Polskim Radiu. To „ogromne zaniedbanie i indolencja”, rzecz „niezwykle naganna”, która nie powinna się wydarzyć - mówił o awarii.

- Przewidzieliśmy tę katastrofę - stwierdził, tłumacząc, że monity ministerstwa do Trzaskowskiego „skończyły się niczym”. Jego zdaniem rok, który minął od poprzedniej awarii, należy uznać za stracony. Jak dodał, „wracamy do lat 60. i 70., kiedy to ścieki z miast płynęły rzekami”. Jego zdaniem, „czeka nas bardzo trudny okres, jeśli chodzi o użytkowanie wody w Wiśle”, ponieważ poziom wody jest niski, a zrzut ścieków może potrwać do przyszłego roku. W dodatku, jak zaznaczył, na przyszły rok przewiduje się podobną suszę jak w tym, więc sytuacja może być bardzo niebezpieczna.

Redakcja poleca

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET