„Azbestowy pył” z rozbiórki budynku w Warszawie? Radna alarmuje, inwestor tłumaczy

3 min. czytania
24.06.2026 13:30
Obserwuj nas na Google

Od dwóch miesięcy trwają prace rozbiórkowe warszawskiego wieżowca Intraco. Według miejskiej radnej Marty Szczepańskiej z klubu Lewica-Miasto Jest Nasze mieszkańcy sąsiednich budynków mają skarżyć się na „azbestowy pył”, który ma roznosić się w okolicy. Polski Holding Nieruchomości, który jest właścicielem budynku zapewnia, że materiały z tą substancją są usuwane wewnątrz obiektu i nie jest on emitowany zewnętrznie.

Wieżowiec Intraco przed rozbiórką
fot. Mateusz Grochocki/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie obawy ma mieszkańcy okolicy wieżowca Intraco.
  • Dlaczego radna Marta Szczepańska wystosowała interpelacje.
  • Co twierdzi inwestor PHN o bezpieczeństwie prac rozbiórkowych.
  • Które instytucje miały przeprowadzić kontrole placu budowy.

Miejska radna alarmuje o pyle azbestowym

Radna Warszawy Marta Szczepańska z klubu Lewica-Miasto Jest Nasze zaalarmowała na początku czerwca w mediach społecznościowych o niepokojącym problemie mieszkańców okolicy wieżowca Intraco. Od 2 miesięcy trwa jego rozbiórka. „Co byś zrobił, gdybyś wiedział, że tuż obok Twojego domu wyburzają wieżowiec pełen azbestu? Z pewnością chciałbyś mieć rzetelne informacje i pewność, że powietrze, którym oddychasz, jest wolne od rakotwórczych drobin. Dokładnie tego oczekują dziś sąsiedzi warszawskiego wieżowca Intraco” - przekazała radna w poście na Facebooku.

„Stawka jest ogromna: inwestor - PHN - deklaruje obecność 35 ton azbestu, ale z analiz ekspertów wynika, że wewnątrz konstrukcji może znajdować się od 60 do nawet 110 ton tego rakotwórczego materiału! Niestety, mieszkańcom odmówiono jakiegokolwiek wsparcia i informacji. Od miesięcy mieszkańcy całują klamki kolejnych instytucji. Wobec tego muru obojętności, poprosili o pomoc mnie. Jako radna wystosowałam do prezydenta miasta dwie interpelacje. Odpowiedzi wiceprezydentki Karoliny Bober mnie załamała - zostaliśmy odesłani bez żadnego wsparcia do warszawskiego Nadzoru Budowlanego, który, jak powszechnie wiadomo, od lat mocno kuleje” - dodała Marta Szczepańska.

Zdaniem radnej, sprawa jest niepokojąca. Mieszkańcy mają zgłaszać jej m.in. brak zabezpieczeń i ogromne zapylenie. Materiały mają być wyrzucane przez okna, przez co wokół unosi się pył. Wskazują m.in. na brak tablic ostrzegawczych o zagrożeniu azbestem i oznakowania budowy. Według Szczepańskiej pracownicy mają pracować bez masek ochronnych, mimo skażenia materiałem materiałów budowlanych. Zdaniem miasta budynek ten od 17 lat nie był w Bazie Azbestowej. Według ekspertyz, które przytoczyła polityczka tak duża ilość toksycznego materiału może uwolnić chmurę rakotwórczego pyłu w całej okolicy.

Redakcja poleca

Inwestor odpiera zarzuty

Dziennikarze portalu tvn24.pl zapytali przedstawicieli inwestora. Według Magdaleny Kacprzak z Polskiego Holdingu Nieruchomości „prace prowadzone są zgodnie z obowiązującymi przepisami, normami oraz najwyższymi standardami bezpieczeństwa”. Zdaniem przedstawicielki PHN cytowanej przez portal osiem kontroli, które dotychczas zostały przeprowadzone nie wykazały nieprawidłowości w tym, w jaki sposób są przeprowadzane prace. W ocenie Kacprzak, po sygnałach mieszkańców i zgodnie z zasadą „dobrej współpracy z otoczeniem inwestycji” została zamontowana 12 czerwca dodatkowa siatka ochronna, która ma ograniczać rozprzestrzenianie się pyłu poza budowę.

Magdalena Kacprzak poinformowała dziennikarzy, że azbest usuwany jest wewnątrz budynku. Dzięki czemu włókna nie są emitowane do otoczenia. Jej zdaniem nie ma podstaw prawnych i faktycznych do tego, by teren wokół budynku został oznaczony jako miejsce zagrożone oddziaływaniem tego materiału. Według zapewnień przedstawicielki Polskiego Holdingu Nieruchomości azbestu nie ma w konstrukcji budynku. Spółka ma na bieżąco monitorować stan powietrza wokół inwestycji. Jej zdaniem pomiary nie wykazały przekroczeń, a w próbkach, które zostały pobrane nie ma azbestu.

Kacprzak w rozmowie z portalem tvn24.pl zdementowała informacje o robotnikach, którzy nie noszą środków ochronnych podczas pracy. Kwestię tą miała skontrolować Państwowa Inspekcja Pracy i sanepid. Kontrole, jej zdaniem, nie wykazały uchybień i nieprawidłowości. Dodała również, że wyniki pomiarów stężenia azbestu zostały przekazane wspólnotom mieszkaniowym wokół inwestycji i nie zgłaszały one zastrzeżeń. Prace według harmonogramu mają potrwać od 12 do 16 miesięcy.

Źródło: Radio ZET/Facebook/tvn24.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET