Bajkowy park tylko pół godziny od Warszawy. "Idealny dla rodziny"
Zrewitalizowany park miejski Glinianki w Sulejówku przyciąga mieszkańców miasta oraz turystów z okolicznych miejscowości. Z Warszawy podróż zajmuje około 30 minut. Można skorzystać też z komunikacji zbiorowej i przyjechać pociągiem.
- 8 zdjęć Zobacz galerię
Park miejski Glinianki w Sulejówku
Mieszkańcy Sulejówka w województwie mazowieckim od kilku lat mogą cieszyć się zrewitalizowanym parkiem. Inwestycja warta ponad 10 mln złotych polegała na rekultywacji terenów publicznych i stworzeniu miejsca jako dobrze funkcjonującej przestrzeni do wypoczynku, sportu i rekreacji dla mieszkańców i turystów. Projekt był realizowany w latach 2016 - 2020. W tym czasie powstały nowe tereny zielone i nasadzenia drzew, krzewów oraz roślin wodnych i bylin.
Wybudowano plac zabaw, strefę relaksu z leżakami i hamakami, grille, miejsce na ognisko oraz strefę do streetworkoutu. Łączna powierzchnia parku wynosi ponad 6,5 ha i przyciąga nie tylko mieszkańców Sulejówka, ale też turystów z okolicznych miejscowości, w tym także Warszawy. Park Glinianki zbiera w internecie same pochlebne opinie. "Świetne miejsce na spacer z psem i nie tylko [...] Można, zarówno poobserwować naturę naokoło przepięknego obiektu wodnego z fontanną, jak również aktywnie spędzić czas", "Idealny dla rodziny z dziećmi, zarówno tymi w wózku, jak i tymi biegającymi. Super plac zabaw, cisza, fontanna, tężnia, natura i dużo zieleni. Jedno z najpiękniejszych miejsc na mapie Sulejówka!".
Jak dojechać do parku z Warszawy?
Najszybszym sposobem na dojazd do Parku Glinianki w Sulejówku jest skorzystanie z prywatnego samochodu. Podróż z centrum może zająć nieco ponad pół godziny. Do Sulejówka kursują też pociągi Kolei Mazowieckich. Z dworca do serca parku jest nieco ponad kilometr drogi. Sulejówek ma też sporo innych ciekawych atrakcji, które mogą uzupełnić jednodniową wycieczkę. Najciekawsze miejsca do odwiedzenia, to:
- Muzeum Józefa Piłsudskiego,
- Willa Milusin,
- Willa Ułanka,
- Dworek Siedziba,
- Willa Dewajtis.
Źródło: Radio ZET