"Boję się tego, co ona zrobi". Nowe fakty ws. polskiego profesora zamordowanego w Grecji

2 min. czytania
22.07.2025 16:38
Obserwuj nas na Google

Przemysław Jeziorski, ceniony ekonomista z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley, został zastrzelony 4 lipca na przedmieściach Aten. Jak ustaliła stacja ABC News, dwa miesiące przed śmiercią złożył wniosek o zakaz zbliżania się byłej żony. Twierdził, że kobieta go szantażuje, a jej partner go pobił.

fot. Domena publiczna

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do zabójstwa Przemysława Jeziorskiego.
  • Co powiedział profesor wnioskując o zakaz zbliżania się.
  • Kogo zatrzymała grecka policja po zabójstwie.
  • Dlaczego sąd odrzucił wniosek Jeziorskiego o zakaz zbliżania się.

Kim był zamordowany profesor z Polski?

45-letni Przemysław Jeziorski przyleciał do Grecji na rozprawę sądową dotyczącą opieki nad dziećmi. Do tragedii doszło, gdy szedł na spotkanie z dziećmi do domu byłej żony w Agia Paraskevi na przedmieściach Aten.

Profesor został zastrzelony z bliskiej odległości, sprawca oddał pięć strzałów. Jeziorski wykładał na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley i specjalizował się w ekonomii. Do Grecji miał zabrać dzieci na wakacje.

Redakcja poleca

ABC News: Jeziorski obawiał się byłej żony i jej partnera

Jak podaje ABC News, 9 maja br. Jeziorski złożył wniosek do Sądu Najwyższego Hrabstwa Alameda w Kalifornii o zakaz zbliżania się byłej żony. W piśmie ostrzegał, że obawia się o swoje życie:

"Boję się tego, co ona teraz zrobi i co będzie próbowała zrobić jeszcze w przyszłości, gdy ruszymy do przodu z naszym rozwodem" – napisał profesor. Z dokumentów wynika, że Polak był w separacji z Greczynką od 2021 roku, a ich ślub odbył się w 2014 roku.

Opis napaści: "Wołałem o pomoc, kopał mnie na ulicy"

Profesor szczegółowo opisał również incydent z 15 maja, kiedy przebywał w Grecji. Twierdził, że został zaatakowany na ulicy przez partnera byłej żony, który miał go popchnąć, kopać i bić.

Jeziorski wskazywał, że dopiero interwencja ochroniarza z niemieckiej ambasady przerwała atak. Zgłosił sprawę na policję.

Podejrzana była żona i jej nowy partner

Grecka policja zatrzymała pięć osób, w tym byłą żonę profesora i jej partnera. Kobieta miała według śledczych podżegać do zabójstwa, choć nie przyznała się do winy. Z kolei jej obecny partner miał przyznać się do oddania śmiertelnych strzałów.

Szantaż, groźby i ograniczanie kontaktu z dziećmi

W złożonym w sądzie piśmie Jeziorski zarzucał byłej żonie, że szantażuje go, grozi zniszczeniem kariery naukowej i ogranicza kontakty z dziećmi. Pisał: "Jej celem było upokorzenie mnie wśród ludzi po to, aby móc kontrolować mnie i finanse. Zrobiła to też, żeby mnie skłonić do wycofania aktu oskarżenia przeciwko jej partnerowi".

Sąd jednak odrzucił wniosek profesora, uznając, że nie przedstawił wystarczających dowodów na znęcanie się.

Jak Jeziorski opisywał sytuację rodzinną?

Profesor twierdził, że nowy partner byłej żony był wobec niego wrogo nastawiony i agresywny, również podczas wizyt z dziećmi. Kobieta miała go oskarżyć o kłamstwo.

"Przez nią bałem się o swoje życie" – napisał Jeziorski, prosząc o interwencję sądu.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET