Samochód wjechał do stawu, w środku cztery osoby. „W akcji wszystkie służby”
W Bolimowie (woj. łódzkie) samochód wjechał do stawu. W aucie znajdowały się cztery osoby. Jednej udało się wydostać z pojazdu o własnych siłach. Na miejscu lądowały śmigłowce LPR.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania podjęły służby ratunkowe na miejscu wypadku.
- Kto zdołał samodzielnie wydostać się z samochodu po wypadku.
- Które służby uczestniczą w akcji.
Bolimów. Samochód wjechał do stawu
Do zdarzenia doszło przed godz. 18.00 w miejscowości Bolimów w województwie łódzkim. Samochód, w którym podróżowały cztery osoby - trzech 22-latków i 19-latka - wpadł do stawu. - Na miejscu lądowały śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, które przetransportowały dwóch mężczyzn do szpitali. Trzecia z osób, kobieta, została zabrana karetką pogotowia - przekazała reporterowi Radia ZET Janowi Kielakowi Aneta Placek ze skierniewickiej Policji.
„Tragedia w Bolimowie - samochód z trzema osobami poszkodowanymi wydobyty spod wody przez strażaków. W akcji wszystkie służby” - informowała po godz. 19.30 Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Skierniewicach.
Jednej z osób, 22-latkowi, samodzielnie udało się wydostać z pojazdu. Pozostałe trzy, 19-latka i dwóch 22-latków, potrzebowały pomocy służb. Trwa ustalanie okoliczności zdarzenia. Sprawą zajęła się też prokuratura.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET