Brutalne pobicie Ukraińca w Radomiu. Były zawodnik MMA jest wśród oskarżonych
Trzy osoby zostały oskarżone w związku z brutalnym pobiciem w Radomiu obywatela Ukrainy – dowiedziała się Polska Agencja Prasowa. Jeden z oskarżonych to były zawodnik MMA, Aleks R. Według śledczych zaatakował Ukraińca z powodu jego przynależności narodowej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były okoliczności pobicia obywatela Ukrainy w Radomiu.
- Dlaczego Jurij L. trafił na oddział intensywnej terapii.
- Co zarzucono Aleksowi R. i jakie mu grożą konsekwencje.
Brutalne pobicie obywatela Ukrainy w Radomiu
Prokuratura nie informowała wcześniej oficjalnie o zakończeniu śledztwa. Teraz rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu Aneta Góźdź potwierdziła w rozmowie z PAP, że akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany do sądu jeszcze w kwietniu. – Przed Sądem Okręgowym w Radomiu toczy się już proces przeciwko oskarżonym – dodała.
Chodzi o wydarzenia z grudnia 2025 roku. Wówczas 41-letni obywatel Ukrainy Jurij L. został zaatakowany przez grupę nieznanych mu mężczyzn na jednym z osiedli w Radomiu. Ukrainiec miał wcześniej ukraść piwo w sklepie. Sprzedawczynie zamknęły go wewnątrz i żądały zadośćuczynienia. O sprawie wspomniały znajomemu, a ten powiadomił kolegów, następnie zaatakował Ukraińca. – W czasie ataku sprawcy wykrzykiwali, że „Polska jest dla Polaków i żeby wracał na Ukrainę, walczyć na wojnie” – powiedziała rzeczniczka prokuratury.
Jurij L. trafił na oddział intensywnej terapii
Według ustaleń śledztwa Aleks R. bił i kopał pokrzywdzonego. W wyniku ataku Jurij L. doznał poważnych obrażeń głowy. Dwa dni później, w związku z pogarszającym się stanem zdrowia, trafił do szpitala w Radomiu, gdzie przeszedł operację, a następnie w stanie ciężkim przebywał na oddziale intensywnej terapii.
Aleksowi R. zarzucono udział w pobiciu z powodu przynależności narodowej. Jak przekazała prokuratura, oskarżony przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Na etapie postępowania prokuratorskiego był tymczasowo aresztowany. Grozi mu kara od 3 do 20 lat pozbawienia wolności. Organom ścigania nie udało się ustalić tożsamości pozostałych współsprawców pobicia. W tej samej sprawie oskarżono też dwie sprzedawczynie: Martę U. i Annę H.
Prokuratura przekazuje, że kobiety zamknęły Ukraińca w sklepie i zażądały zapłaty tysiąca złotych w zamian za odstąpienie od zawiadomienia policji o rzekomych kradzieżach artykułów spożywczych. W efekcie zmusiły pokrzywdzonego do zapłaty ponad 500 zł. Obie kobiety przyznały się do winy. Za zarzucane im przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET