Brutalne zabójstwo w Raciborzu, nie żyje matka. Wiadomo, co z dzieckiem
Śledczy wyjaśniają sprawę brutalnego zabójstwa, które wyszło na jaw w poniedziałek wieczorem w Raciborzu. Policjanci zostali powiadomieni przez 41-latka, że jego partnerka nie żyje. Para mieszkała z półtorarocznym dzieckiem. Jak ustalił "Fakt" malcowi nic nie grozi.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co wiadomo o okolicznościach zabójstwa 31-latki w Raciborzu.
- Które dowody sugerują, że doszło do brutalnego zabójstwa.
- Jakie działania podjęła policja w sprawie morderstwa.
Racibórz. Nie żyje 31-latka, została zamordowana
Sprawcą zabójstwa, do którego doszło na terenie Raciborza, ma być 44-letni partner kobiety. Jak ustalił "Fakt" mężczyzna początkowo przyznał się do zbrodni, jednak niedługo potem zmienił zdanie. Na komendzie pojawił się z własnej woli, gdy przyszedł zgłosić sprawę policji. Mundurowi ujawnili zwłoki 31-letnej kobiety w poniedziałek ok. godz. 20.
Gazeta podaje, że gdy policjanci wkroczyli do mieszkania w bloku przy ul. Drzymały, 31-letnia Natalia K. nie dawała już oznak życia. Ślady na miejscu tragedii sugerowały, że doszło do brutalnego zabójstwa. Kobieta najprawdopodobniej zginęła od ciosów zadanych nożem.
Wiadomo także, że para mieszkała wraz z półtorarocznym dzieckiem. Kiedy jednak policjanci zjawili się na miejscu, malca tam nie było. "Fakt" ustalił, że nic mu się nie stało - dziecko przebywało pod opieką dziadków.
Zabójstwo matki w Raciborzu. Partner przyznał się do zbrodni, po czym zmienił zdanie
Policjanci informują, że obecnie przeprowadzane są czynności procesowe z partnerem zamordowanej kobiety. - Nie przyznał się do zarzutu zabójstwa i odmówił składania wyjaśnień - poinformowała w rozmowie z gazetą prok. Agnieszka Bukowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Raciborzu. Mężczyzna został aresztowany.
W sprawie zaplanowana jest także sekcja zwłok ofiary. Zdaniem śledczych zabójstwo to "ma szczególny charakter", w związku z czym nie chcą na tym etapie zdradzać żadnych szczegółów.
Źródło: Radio ZET/Fakt
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET