Brutalny atak na studenta w Gdańsku. Przypadkowa ofiara, zaskakujący finał
Cztery osoby zatrzymane przez policję w Gdańsku w sprawie brutalnego rozboju na 24-letnim studencie. Mężczyzna został pobity i okradziony, a funkcjonariusze ustalili, że członkowie tej samej grupy wcześniej włamali się do budek handlowych. Dwaj najbardziej agresywni napastnicy zostali tymczasowo aresztowani – dowiedział się reporter Radia ZET Maciej Bąk.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak wyglądał przebieg brutalnego napadu na studenta w Gdańsku
- Co dokładnie ukradli sprawcy przed i podczas rozboju
- W jaki sposób policja dotarła do całej grupy i kto został aresztowany
Napad na studenta w centrum Gdańska
Do ataku doszło wieczorem, gdy student wracał aleją Zwycięstwa. Podeszła do niego grupa osób, która przewróciła go na ziemię, kopała po klatce piersiowej i ukradła telefon, legitymację studencką, kartę płatniczą oraz gotówkę. Z ustaleń policji wynika, że ofiara została zaatakowana krótko po tym, jak ci sami sprawcy dokonali włamań i kradzieży w budkach handlowych.
Jeszcze przed rozbojem grupa złodziei zrabowała z punktów handlowych 50 par okularów, pięć kapeluszy i kilkadziesiąt butelek perfum. Policja szybko trafiła na trop przestępców – najpierw zatrzymała dwie osoby, które ukrywały się na ogródkach działkowych. To właśnie ich zeznania pozwoliły ustalić, kto jeszcze brał udział w napadzie.
Policja zatrzymała cztery osoby. Trzech mężczyzn i kobieta usłyszeli zarzuty
Zatrzymani mężczyźni wskazali kolejne osoby zamieszane w napaść. W sumie policja zatrzymała cztery osoby: trzech mężczyzn i jedną kobietę. Jak informuje reporter Radia ZET Maciej Bąk, dwóch najbardziej brutalnych członków grupy zostało tymczasowo aresztowanych. Wszyscy usłyszeli zarzuty związane z rozbojem i kradzieżami.
Zgodnie z przepisem z art. 280 kodeksu karnego, który dotyczy rozboju:
Podstawa prawna
- Kto kradnie, używając przemocy wobec osoby lub grożąc jej natychmiastowym użyciem przemocy, podlega karze pozbawienia wolności od 2 do 15 lat.
Źródło: Maciej Bąk/Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET