`

Były poseł PiS ponownie uniewinniony. Teraz prokuratura zajmie się Ryszardem Czarneckim?

3 min. czytania
02.12.2024 08:28
Obserwuj nas na Google

Były poseł Prawa i Sprawiedliwości Łukasz Z. został ponownie uniewinniony w sprawie m.in. fikcyjnego zatrudnienia pracownika w biurze poselskim Ryszarda Czarneckiego i wyłudzenia z Parlamentu Europejskiego ponad 44 tysięcy złotych. Jak dowiedział się portal RadioZET.pl, Prokuratura Okręgowa w Warszawie podjęła jednak umorzone postępowanie i jeszcze raz sprawdzi wątki dotyczące Czarneckiego.

Ryszard Czarnecki
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Decyzja o umorzeniu zapadła jeszcze za czasów Zbigniewa Ziobry. Zdaniem śledczych miała być przedwczesna. - Z uwagi na nieprawidłowości w sposobie procedowania w sprawie m.in. niewyczerpania pełniej inicjatywy dowodowej - wyjaśnia prokurator Piotr Skiba z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Przypomnijmy, że w 2013 roku jednym z asystentów krajowych europosła Ryszarda Czarneckiego został 45-letni rolnik Grzegorz W. Mężczyzna miał jedynie wykształcenie podstawowe i brak doświadczenia w polityce lokalnej, jak i krajowej. Przed podpisaniem umowy o pracę w biurze poselskim Czarneckiego pracował w firmie budowlanej i w gospodarstwie rolnym u byłego posła PiS Łukasza Z. Grzegorz W. zgodnie z treścią umowy miał pracować w biurze poselskim Ryszarda Czarneckiego we Włocławku. Dokument został podpisany zarówno przez rolnika, jak i europosła. W rzeczywistości W. pracował w gospodarstwie rolnym Łukasza Z.

Za fikcyjną pracę dla europosła Czarneckiego dostał 600 euro (w przeliczeniu na złotówki - po kursie ze stycznia 2013 r. - było to ok. 2 400 zł). Sprawą fikcyjnego zatrudnienia Grzegorza W. zainteresowała się prokuratura po zawiadomieniu OLAF (Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych). Według śledczych były poseł PiS Łukasz Z. najpierw zatrudnił rolnika w swoim biurze poselskim, a następnie zorganizował mu pracę na stanowisku asystenta parlamentarnego eurodeputowanego Ryszarda Czarneckiego. W konsekwencji Grzegorz W. otrzymał wynagrodzenie w wysokości 13,2 tys. zł z Kancelarii Sejmu RP i 44,2 tys. zł z Parlamentu Europejskiego.

Prokuratura Ziobry chroniła Czarneckiego?

Mimo ustaleń prokuratury, według których umowa o pracę zawarta między Ryszardem Czarneckim a Grzegorzem W. była fikcyjna, europoseł PiS uniknął jakichkolwiek zarzutów w tej sprawie. Prokurator oskarżył jedynie Łukasza Z. Czarnecki miał status świadka. W tzw. międzyczasie Sekretarz Generalny Parlamentu Europejskiego zażądał od Czarneckiego zwrotu kwoty 13 159 euro nienależnie pokrytej przez PE na rzecz zatrudnienia Grzegorza W. Wówczas Czarnecki bronił się i twierdził, że jest ofiarą w tej sprawie. Pieniądze jednak zwrócił.

Redakcja poleca

W kwietniu 2022 roku Sąd Rejonowy we Włocławku uniewinnił Łukasza Z. Dosadnie skrytykował działania prokuratury w tej sprawie. “Należy zauważyć, że Prokurator nie przedstawił zarzutu Ryszardowi Czarneckiemu ani Grzegorzowi W. - mimo że to te osoby swoim rzekomym działaniem mogły bezpośrednio doprowadzić Parlament Europejski do niekorzystnego rozporządzenia mieniem” - podkreślił w uzasadnieniu wyroku sędzia Agnieszka Najdowska. Nieprawomocny wyrok uniewinniający został jednak uchylony, a postępowanie zostało wznowione. 19 listopada 2024 roku Łukasz Z. został ponownie uniewinniony. Orzeczenie jest nieprawomocne.

Prokuratura znów przyjrzy się Ryszardowi Czarneckiemu

Po utracie władzy przez PiS nowy Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny Adam Bodnar nakazał przeprowadzenie kwerendy politycznych spraw, które prowadzone były za czasów Ziobry. Jednym z kontrolowanych postępowań było to dotyczące wyłudzeń środków z Parlamentu Europejskiego na obsługę biur poselskich Ryszarda Czarneckiego i Kosmy Złotowskiego.

24 maja 2024 roku prokurator Małgorzata Ceregra-Dmoch wydała postanowienie o podjęciu umorzonego śledztwa. Powodem, jak tłumaczy prokurator Skiba, były m.in. nieprawidłowości w sposobie procedowania sprawy, niewyczerpanie pełniej inicjatywy dowodowej i w konsekwencji przedwczesna decyzja o umorzeniu śledztwa. Oprócz wątku dotyczącego rolnika Grzegorza W. śledczy będą jeszcze sprawdzać kwestię wprowadzenia w błąd Parlamentu Europejskiego, co do zamiaru zatrudnienia czterech asystentów krajowych europosła Ryszarda Czarneckiego. Polityk miał otrzymać od unijnej instytucji nie mniej niż 90 tys. zł na wynagrodzenia współpracowników.

Podjęte postępowanie dotyczy również wprowadzenie w błąd Parlamentu Europejskiego co do zatrudnienia asystentów krajowych w biurze europosła Kosmy Złotowskiego. Śledczy zakładają, że mogło dojść do wyłudzenia rzędu 140 tys. zł. Prokuratorzy prześwietlą również umowy cywilnoprawne za usługi dla eurodeputowanego. PE miał na nich stracić ponad 42 tys. zł.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET