`

Cezary Kulesza: Urban? Po męsku go przytuliłem i powiedziałem, że zostaje

4 min. czytania
07.05.2026 16:24
Obserwuj nas na Google

- Tego nie mówiłem wcześniej, ale ta decyzja bardzo szybko zapadła, bo schodząc na dół do szatni, do drużyny, poprosiłem trenera, było takie nieduże pomieszczenie. Widziałem ból na twarzy trenera, nawet polały mu się łzy. Więc tak po męsku go przytuliłem i mówię, że zostaje na stanowisku - tłumaczył dziennikarzowi sportowemu Radia ZET Mateuszowi Ligęzie szef PZPN Cezary Kulesza. Zdradził też, że Polska stara się o organizację kongresu FIFA oraz mówił także o reformie w składach Ekstraklasy. 

Cezary Kulesza w garniturze z niebieskim krawatem, w skupieniu patrzy w stronę obiektywu.
fot. Grzegorz Wajda/REPORTER

Polska przegrała mecz barażowy ze Szwecją, co oznaczało koniec szans na wyjazd na mundial.

- Zapewne u jednego dłużej, u jednego krócej trwał ten pomeczowy kac. Ja też miałem poziom niezadowolenia. Podejrzewam, że większość kibiców, którzy kibicują naszej reprezentacji, nie tylko w Polsce, ale i za granicą, bo wiemy, że duża Polonia oczekiwała naszej drużyny, że przyjedziemy do Stanów Zjednoczonych, że przyjdą na nasze mecze, a stało się inaczej. To jest tylko sport, to jest tylko piłka. Może w następnym meczu będzie los łaskawszy dla nas - mówił Kulesza.

Po przegranej pojawiły się pytania o przyszłość trenera kadry narodowej Jana Urbana.

- Ta decyzja bardzo szybko zapadła, bo schodząc na dół do szatni, do drużyny, poprosiłem trenera, było takie nieduże pomieszczenie. Widziałem ból na twarzy trenera, bo nawet posypały mu się łzy. Więc tak po męsku go przytuliłem. Mówię, trudno, stało się - wspominał Kulesza.

Dodał, że „aby uspokoić nastroje, to podejmuję taką decyzję, że przedłużamy z tobą kontrakt, mimo to, że nie awansowaliśmy, bo zrobiłeś jako trener wszystko, co po prostu od ciebie wymagaliśmy. No wiadomo, nie ma tego awansu, ale jesteśmy zadowoleni z tej pracy i pracujemy dalej razem”.

Pracujemy też dalej razem z Robertem Lewandowskim. Kapitan kadry i zawodnik klubów europejskich nie zamierza kończyć kariery. - Tego nie powiedział - zarzekał się Kulesza. - Robert jest ambitnym zawodnikiem i zapewne celem numer jeden dla Roberta to jest gra w podstawowej jedenastce - dodał.

Ocenił, że „w żadnym klubie nikt mu nie zapewni gry w pierwszej jedenastce, ale perspektywa jakiejś tam drużyny daje do myślenia, czy będę tam brany pod uwagę jako ta jedynka na dziewiątce. Pewnie w Barcelonie, może nie do końca na dzień dzisiejszy, trener mu daje takie szanse i Robert pewnie rozważa. Dzisiaj jest cenionym napastnikiem, bo widzimy, jakie jest zachowanie innych klubów”. - Dużo ofert składają i pewnie Robert sobie poprzegląda, porozmawia rodzinnie z menadżerem i podejmie najlepszą decyzję - wyjaśniał Kulesza.  

Lewandowski dostaje oferty, ale Polska chce taką ofertę zyskać. Kulesza chciałby w nad Wisłą zorganizować kongres FIFA. - Rozmawiałem, ale to nie mam potwierdzenia. Będziemy jeszcze kontynuować tę rozmowę w Miami, tam będzie okazja rozmowy, żeby zorganizować w Polsce kongres FIFA - zdradził Mateuszowi Ligęzie.

Szef PZPN ocenia, że to mogłaby być perspektywa roku 2028 lub 2029. - Jak dostaniemy słowne potwierdzenie, że możemy składać, to złożymy. Z tym że tutaj będziemy musieli porozmawiać z władzą rządzącą, bo sami tego nie zrobimy, bo tutaj dochodzą hotele itp. - mówił.

- Przecież to jest bardzo dużo osób, przyjeżdża z całego świata. Potrzebna jest duża sala konferencyjna, na której podejrzewam, że koło tysiąca, a może i więcej osób powinno się zmieścić. Więc tutaj musimy sprawdzić zasoby, jakie mamy w Warszawie, żeby coś takiego zorganizować - tłumaczył.  

Co do zasobów, to kadra szuka nowego ośrodka treningowego. - Trwają prace, żeby przygotować się do wybudowania ośrodka. Wiemy, że ten ośrodek nie zostanie wybudowany w ciągu jednego miesiąca, bo to sprawy administracyjne. Przed ostatnim posiedzeniem zarządu pojechaliśmy, żeby zlustrować, popatrzeć na tę lokalizację. Czyli byliśmy w Karczewie i byliśmy w Otwocku. Karczew to jest duży teren, bo tam jest 24 hektary. Dosyć dużo tego jest. Dużo boisk by było. Myślę, że tyle może nie jest nam potrzebne - mówił.

- Natomiast Otwock to jest 8,5 hektara do wykorzystania plus infrastruktura, która tam już została zbudowana, czyli już kończy się budowa basenu pełnowymiarowego, 25-metrowe tory, plus spa, plus obiekt, z którego możemy korzystać. Tam jest obok stadion. Również i w Karczewie możemy korzystać z tego stadionu, który tam jest usytuowany obok tej działki - przekazał.

I „tak to wygląda na dzień dzisiejszy. W najbliższym okresie będziemy musieli porównać dwie lokalizacje i podjąć decyzję. Będziemy rozmawiać na zarządzie o tym”. Kiedy finał? - Myślę, że wcześniej niż 2030 rok, jeżeli wszystko pójdzie pomyślnie, to wcześniej - powiedział.

Wcześniej też reforma w składach ekstraklasy. PZPN chce dać większe szanse zawodnikom z Polski. - Już rozmawialiśmy z przedstawicielami Ekstraklasy. Polega to na tym, żeby w kadrze meczowej, jak kadra meczowa to jest 20 zawodników, żeby to zrobić stopniowo, żeby było wpierw minimum 8 Polaków, a 12 obcokrajowców. Później na następny rok zrobić 9 do 11 i później 10 do 10 - wskazał.

- Żeby po prostu większą możliwość mieli Polacy. Dostawali większą szansę od naszych trenerów. Dobrym przykładem jest na przykład piłkarz Rafał Adamski Legii Warszawa, gdzie grając w Pogoni Grodzisk Mazowiecki, zapewne gdyby wcześniej menadżerowie zakontraktowali jakiegoś napastnika, to nigdy by nie dostał szans w Legii. Dostał duże zaufanie od trenera i dzisiaj się odwdzięcza strzelając bramki w takich bardzo ważnych meczach dla Legii - oceniał Kulesza.

Wymóg czy zalecenie? - To podstawowa jedenastka może być w ogóle z obcokrajowców, ale później te zmiany, które by nastąpiły, to już samoczynnie ci, którzy są w tej kadrze 20-osobowej, to musieliby być wykorzystani przez trenera - dodał.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET