Chaos i panika w szkołach. "Nauczyciele są sparaliżowani strachem"
Zapędziliśmy się z tą ustawą w kozi róg. Może intencje były dobre, ale wyszło, jak wyszło. Nauczyciele są sparaliżowani strachem – tak oceniają działanie "lex Kamilek" w piątkowej "Gazecie Wyborczej" stosujący ją w praktyce: kuratorka oświaty i dyrektorzy szkół.
"Ustawa Kamilka" w szkołach. "Ukręciliśmy bicz na samych siebie"
Od początku roku szkolnego 2024/2025 obowiązuje ustawa "lex Kamilek", czyli nowelizacja kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Wszystkie placówki, w których przebywają dzieci, miały opracować i wdrożyć własne standardy ochrony małoletnich. W nowelizacji znajduje się istniejący już wcześniej wymóg weryfikacji karalności przyjmowanych do pracy nauczycieli, nie ma w niej jednak jasno określonych form kontaktu nauczyciel - uczeń.
"Zapędziliśmy się tą ustawą w kozi róg. Ukręciliśmy bicz na samych siebie. Może intencje były dobre, ale wyszło, jak wyszło. Po pierwsze, zamiast kazać szkołom tworzyć własne standardy, trzeba było opracować wspólne, ale takie, które byłyby jasne dla wszystkich i nie pozostawiały pola do interpretacji. Obecne przepisy nie są jasne, co rodzi pole do własnych interpretacji" – stwierdziła dyrektorka SP nr 2 Jolanta Gajęcka, cytowana przez "Gazetę Wyborczą".
"Mam traktować każdego jak przestępcę? Ludzie wpadli w panikę. Koleżanka po fachu ma segregatory wypchane różnymi zgodami. Zebrała od rodziców pisemne oświadczenia, że nauczyciel WF-u może dotknąć ich dziecko podczas asekuracji przy wykonywaniu ćwiczeń" – powiedziała dyrektorka Szkoły Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi nr 12 w Krakowie Magdalena Mazur. Przyznała, że coś takiego nie przyszłoby jej do głowy.
"Nauczyciele są sparaliżowani strachem"
Cytowany na łamach "GW" nauczyciel z VIII LO w Krakowie, Tomasz Włoczkowski dopytuje, co z przyjętym przez szkołę zakazem spania uczniów z uczniami w jednym pokoju. "Co, jak jedziemy do schroniska, w którym jest wspólna sala? Pytań jest wiele, a nauczyciele są sparaliżowani strachem" – mówił. "GW" podaje, że z tego tytułu część szkół odwołuje wycieczki, na które do tej pory jako opiekunowie jeździli rodzice.
Przypomnijmy, że na początku września ministra edukacji Barbara Nowacka zapowiedziała, że przepisy dotyczące ustawy "lex Kamilek" będą ewaluowane. – Od października kuratorzy będą prowadzić kontrole, w jaki sposób funkcjonują te przepisy – podkreśliła. Projekt ustawy został przygotowany po tragicznej śmierci 8-letniego Kamilka z Częstochowy zakatowanego przez ojczyma.
Źródło: Radio ZET/"Gazeta Wyborcza"/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET