Nowe informacje ws. pożaru fabryki aerozoli. „Działamy w natarciu i obronie”
Strażacy opanowali pożar fabryki aerozoli w Charnowie Jak poinformowali strażacy, nie ma ryzyka, że się rozprzestrzeni, jednak działania gaśnicze mogą potrwać jeszcze wiele godzin. Zaangażowanych jest w nie około 200 strażaków.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak przebiega akcja gaśnicza w Charnowie.
- Dlaczego użyto robota gaśniczego.
- Co jest priorytetem strażaków podczas pożaru.
Pożar fabryki w Charnowie
- Pożar fabryki aerozoli w Charnowie w gminie Ustka jest opanowany i nie ma ryzyka, że się rozprzestrzeni - przekazał zastępca pomorskiego komendanta wojewódzkiego PSP w Gdańsku st. bryg. Tomasz Banach. Jak dodał, w akcji uczestniczy 60 zastępów PSP i Ochotniczych Straży Pożarnych. W działania jest zaangażowanych łącznie około 200 strażaków, wspomaganych przez funkcjonariuszy policji i drony. Pożar objął obszar o powierzchni około 3 tys. m kw.
By nie narażać życia i zdrowia strażaków, w najbardziej niebezpiecznych miejscach wykorzystywany jest robot gaśniczy. Jak przekazał zastępca pomorskiego komendanta wojewódzkiego PSP w Gdańsku, pożar jest opanowany, ale jeszcze nie zlokalizowany. - Działamy w tym momencie i w natarciu i obronie. Próbujemy zlokalizować pożar - powiedział. Dodał, że nikt nie ucierpiał. Obecnie priorytetem strażaków jest ugaszenie pożaru i zapobieżenie dalszym stratom.
Strażacy opanowali pożar, akcja potrwa jeszcze wiele godzin
Z miejsca pożaru wydobywa się dym, który jest na bieżąco monitorowany przez grupę chemiczną. Strażacy chcą zminimalizować zadymienie. Trwa także schładzanie zbiorników z gazem płynnym LPG, by zapobiec ewentualnej eksplozji. - Na tą chwilę zbiorniki nie wskazują, żeby było duże zagrożenie - powiedział Banach. Dodał, że najbardziej niebezpieczne substancje już się wypaliły, a teraz działania skupiają się na uratowaniu części hali. Cały czas na miejscu wybuchają zbiorki z aerozolami, w związku z tym ratownicy nie wchodzą w strefę, gdzie może być zagrożone ich życie.
Zastępca pomorskiego komendanta przekazał też, że na miejscu działać będzie sztab, a działania gaśnicze będą trwały jeszcze wiele godzin. Nie ma jednak ryzyka rozprzestrzenienia się ognia - jest ograniczony do terenu zakładu. - Nie przewidujemy zwiększenia strefy do ewakuacji - zaznaczył. Dotychczas z okolicznych gospodarstw ewakuowano 20 mieszkańców i osiem osób z zakładu. Mieszkańcy będą mogli wrócić do domów, gdy stan powietrza będzie dobry.
Źródło: Radio ZET / PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET