Chłopcy z poważnymi obrażeniami. W dłoniach eksplodowała im petarda

2 min. czytania
31.12.2024 13:04
Obserwuj nas na Google

Dwóch chłopców w wieku 16 i 17 lat trafiło do szpitala po tym, jak w dłoniach eksplodowała im petarda. 16-latek został przetransportowany do szpitala specjalistycznego w Szczecinie. Z kolei 17-latek trafił do placówki w Koszalinie z urazami w okolicach twarzy.

wybuch petardy
fot. NewsLubuski /East News

Koszalin. Wybuch petardy, nastolatkowie w szpitalu

Do wypadku doszło w Koszalinie. Dwóch nastolatków w wieku 16 i 17 lat chciało odpalić petardę hukową, jednak ta eksplodowała im w dłoniach - podaje polsatnews.pl. 16-latek został przetransportowany do szpitala specjalistycznego w Szczecinie. Z kolei 17-latek trafił do placówki w Koszalinie z urazami w okolicach twarzy.

Młodszy z chłopców miał także poparzenia brzucha. Portal gk24.pl podał, że prawdopodobnie od wybuchu petardy zapaliła się jego kurtka. W przypadku 17-latka istniało podejrzenie uszkodzenia oka.

Redakcja poleca

Materiały pirotechniczne zakupiła matka jednego z chłopców

Policja ustaliła, że materiały pirotechniczne zakupiła matka jednego z chłopców. Komenda Miejskiej Policji w Koszalinie apeluje, aby wypadek nastolatków był przestrogą dla wszystkich, zwłaszcza w kontekście zbliżającego się Sylwestra.

Policjanci przypominają, że sprzedaż fajerwerków osobom niepełnoletnim jest niezgodna z prawem, a każdy zakup tego rodzaju produktów powinien być przemyślany i odpowiedzialny. "Warto pamiętać, że nieodpowiedzialne korzystanie z materiałów pirotechnicznych niesie ze sobą poważne ryzyko, które może prowadzić do trwałych uszczerbków na zdrowiu" - podkreślono.

Do podobnego zdarzenia doszło w Wieleniu w woj. wielkopolskim. Do policjantów podbiegł zdenerwowany mężczyzna, który poinformował funkcjonariuszy, że jego 14-letni syn doznał obrażeń. W dłoni chłopca wybuchła petarda. 14-latek szybko trafił pod opiekę lekarzy.

Źródło: Radio ZET/ polsatnews.pl/ gk24.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET