Co dalej z małym ruchem granicznym między Polską a Rosją? Sikorski dał szczegółową odpowiedź

2 min. czytania
31.10.2024 21:26
Obserwuj nas na Google

Zdaniem ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego obecnie nie ma szans na przywrócenie małego ruchu granicznego między Polską a obwodem królewieckim.

Radosław Sikorski
fot. Artur Szczepanski/REPORTER

Sikorski o ruchu granicznym z Rosją

- W tej chwili Rosja jest autorytarnym reżimem agresywnie najeżdżającym sąsiadów i w związku z tym system kontroli na granicy musi być w trybie kryzysu, a nie pokoju. Z taką Rosją, autorytarną i agresywną pod wodzą Putina, przywrócenie małego ruchu granicznego nie będzie możliwe - powiedział w czwartek w Olsztynie minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

Mały ruch graniczny (MRG) między Polską a obwodem królewieckim obowiązywał od lipca 2012 r. do lipca 2016 r. Mieszkańcy polskich gmin i powiatów, które znajdowały się w strefie MRG, w Polsce była to część woj. pomorskiego i część woj. warmińsko-mazurskiego, mogli przekraczać granicę z Rosją bez wiz, jedynie na podstawie pozwoleń. W ciągu pół roku Polak mógł spędzić w Rosji do 90 dni. Podobne zasady obowiązywały Rosjan z obwodu królewieckiego.

Przekraczanie granicy w ramach MRG było bardzo popularne. Z danych GUS wynika, że od lipca 2012 r. do lipca 2016 r., do Polski przez przejścia graniczne z obwodem królewieckim wjechało ok. 2,4 mln Rosjan, którzy przyjeżdżali do naszego kraju po jedzenie, sprzęty AGD i RTV, meble, często korzystali z usług hotelowych. Polacy jeździli do Rosji po tanie paliwo, papierosy i alkohol.

Sikorski: to ciężka sprawa

MRG zawiesił rząd PiS przed Światowymi Dniami Młodzieży i szczytem NATO. Lokalni samorządowcy wielokrotnie apelowali o przywrócenie MRG argumentując to ożywieniem gospodarczym ich terenów. - Kiedy wprowadzaliśmy MRG to starostowie, samorządowcy dzisiejszej opozycji, prosili mnie o włączenie ich gmin i powiatów do strefy MRG - przypomniał Sikorski wytykając, że ci sami ludzie potem to działanie krytykowali mówiąc m.in., że "można było jeździć jak się chce". W ocenie Sikorskiego wprowadzone formalności związane z wydawaniem pozwoleń MRG sprawiały, że "było to rozwiązanie bezpieczne".

Redakcja poleca

Zdaniem Sikorskiego obecnie nie można się spodziewać pozytywnych zmian nie tylko ze strony władz Rosji, ale także społeczeństwa rosyjskiego. Pytany o to, czy MSZ ma wizję odbudowy relacji ze społeczeństwem rosyjskim, Sikorski stwierdził, że "to ciężka sprawa". - Marszałek Piłsudski mawiał, że w Rosji nawet anarchiści są imperialistami - stwierdził. Jednocześnie przyznał, że to właśnie w Królewcu odbywały się największe antyputinowskie manifestacje.

Sikorski był w Olsztynie pytany także o to, czy nie obawia się, że Rosja - w odpowiedzi na zamknięcie konsulatu rosyjskiego w Poznaniu - zamknie polski konsulat w Królewcu. - Zamknęliśmy konsulat rosyjski w Poznaniu, bo Rosja płaci swoim agentom za to, żeby u nas podpalali. My czegoś takiego w Rosji nie robimy, więc nie ma powodów do żadnej retorsji. Ale pewnie te retorsje będą znając ten kraj-  - stwierdził szef MSZ.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET