`

Co nam daje tarcza w Redzikowie? "Każda taka rakieta to jest tak naprawdę statek kosmiczny”

3 min. czytania
13.11.2024 11:32
Obserwuj nas na Google

Po 16 latach od podpisania pierwszego dokumentu baza w Redzikowie zostanie oficjalnie otwarta. Co konkretnie Polska będzie miała z tarczy antyrakietowej? -  Każda taka rakieta to jest tak naprawdę statek kosmiczny. Rakieta kosmiczna, która może wynieść coś na orbitę - mówi w rozmowie z Radiem ZET Maksymilian Dura z portalu Defence24. Jak dodaje, dzięki temu może nas chronić przed nadlatującymi np. od strony Rosji rakietami balistycznymi z bronią jądrową.

Tarcza antyrakietowa w Redzikowie oficjalnie zacznie służbę
fot. GERARD/REPORTER
  • Tarcza antyrakietowa w Redzikowie zostanie oficjalnie oddana do użytku 13 listopada. Na uroczystości pojawią się m.in prezydent Andrzej Duda i sekretarz generalny NATO Mark Rutte
  • Budowa tarczy trwała osiem lat, choć, jak przypomniał Radosław Sikorski, pierwszy podpis w tej sprawie złożyła jeszcze administracja George'a W. Busha
  • - Każda taka rakieta to jest tak naprawdę statek kosmiczny - tłumaczy w rozmowie z Radiem ZET Maksymilian Dura z portalu Defence24

Tarcza antyrakietowa w Redzikowie oficjalnie zacznie służbę

Po 16 latach od podpisania pierwszego dokumentu na jej temat, tarcza antyrakietowa w Redzikowie w środę 13 listopada oficjalnie zacznie swoją służbę. Obiekt będzie zarządzany przez US Navy, a jego celem jest ochrona terytorium NATO przed nawet najbardziej zaawansowanymi pociskami, którymi dysponują kraje takie jak Rosja czy Korea Północna. Na oficjalnym otwarciu pojawią się m.in. prezydent Andrzej Duda oraz sekretarz generalny NATO Mark Rutte.

Jak relacjonuje reporter Radia ZET Maciej Bąk, sama budowa bazy w Redzikowie trwała przez osiem lat. Ale historia tego projektu jest znacznie dłuższa. Jak przypomina szef MSZ Radosław Sikorski, pierwszy podpis złożyła pod nim jeszcze administracja George'a W. Busha. W projekt zaangażowani byli prezydenci i urzędnicy, zarówno republikanie, jak i demokraci oraz kolejne polskie rządy.

Redakcja poleca

- Niezależnie od kilku rządów, i w Waszyngtonie i w Polsce, pewne projekty są realizowane ponadpartyjnie – mówił szef MSZ w rozmowie z Radiem ZET. Amerykanie mają w Europie dwie takie antyrakietowe bazy - pierwsza od 2016 roku działa w Deveselu w Rumunii. Baza w Redzikowie pod Słupskiem w październiku uzyskała gotowość operacyjną. Jest ona elementem tarczy antyrakietowej i ma chronić Europę przed pociskami dalekiego i średniego zasięgu.

Co nam daje tarcza?

Jej kluczowe elementy to potężny radar i trzy wyrzutnie rakiet, każda mieszcząca po osiem pocisków. To finał długiej budowy, która zaczęła się w 2016 roku. Tarcza ma chronić Europę przed najpoważniejszymi zagrożeniami ze strony wrogich państw. - Każda taka rakieta to jest tak naprawdę statek kosmiczny. Rakieta kosmiczna, która może wynieść coś na orbitę. I te rakiety rzeczywiście "coś” wynoszą. Coś, co pozwala niszczyć nadlatujące np. od strony Federacji Rosyjskiej rakiety balistyczne z bronią jądrową, bo na to nastawia się system, który jest w Redzikowie - mówi Radiu ZET Maksymilian Dura z portalu Defence24.

- To jest baza US Navy, ale bardzo ciekawą jej właściwością jest to, że jest przyporządkowana pod dowództwo NATO-wskie, EUCOM, czyli dowództwo sił amerykańskich w Europie. Jako baza amerykańska realizuje zadania obrony transatlantyckiej do strącania środków napadu powietrznego, balistycznych tego najwyższego piętra, manewrujących z obszarów poza euroatlantyckiego bardzo szeroko rozumianego – wyjaśniał z kolei szef BBN Jacek Siewiera.

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET