Co się dzieje w szpitalu w Koninie? NFZ komentuje problemy
Szpital Wojewódzki w Koninie stanął przed wyzwaniem finansowym, grożąc ograniczeniem przyjęć pacjentów z nowotworami z powodu opóźnień w wypłatach funduszy od Narodowego Funduszu Zdrowia. Rzeczniczka wielkopolskiego NFZ, Maria Żbikowska, zdementowała informacje o braku funduszy, podkreślając, że środki na leczenie onkologiczne są przekazywane regularnie, a ewentualne zawieszenie działalności oddziału onkologicznego byłoby nielegalne.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie problemy dotyczą Szpitala Wojewódzkiego w Koninie.
- Dlaczego szpital w Koninie rozważał ograniczenie przyjęć pacjentów.
- Co mówi rzeczniczka wielkopolskiego NFZ o finansowaniu szpitala.
- Jak szpital w Koninie planuje przyjmować nowych pacjentów mimo trudności.
Szpital w Koninie zmaga się z problemami
Nad Szpitalem Wojewódzkim w Koninie zawisło widmo ograniczenia przyjęć pacjentów z nowotworami - dowiedział się reporter Radia ZET Mateusz Kasiak. Wcześniej placówka groziła nawet, że zupełnie wstrzyma przyjęcia pacjentów chorujących na nowotwory
Powodem tej trudnej sytuacji jest brak pieniędzy. Szpital twierdzi, że nie dostaje funduszy od Narodowego Funduszu Zdrowia na czas. Chodzi o pieniądze m.in. na leki czy chemioterapię. Doniesienia zdementowała w rozmowie z Radiem ZET rzeczniczka wielkopolskiego NFZ Maria Żbikowska, która zapewnia, że szpital co miesiąc dostaje pieniądze dla pacjentów onkologicznych, bo to świadczenia ratujące życie.
NFZ dementuje doniesienia ws. pieniędzy
Rzeczniczka dodaje też, że zawieszenie oddziału byłoby nielegalne. - Takie działanie musiałoby być poprzedzone decyzją wydaną przez wojewodę - mówi Maria Żbikowska. Pieniądze za operacje i zabiegi wykonane ponad kontrakty będą - zgodnie z przepisami - wypłacone jesienią.
Mateusz Kasiak dowiedział się też, że problemy z przyjmowaniem pacjentów w szpitalu w Koninie miały być chwilowe. Na ten moment placówka funkcjonuje zgodnie z planem. - Deklarujemy, że nie będziemy odsyłać do innych ośrodków, tylko przyjmować wszystkich, nie tylko tych, których już przyjęliśmy. Jeżeli nowi pacjenci się pojawią, to również tych nowych pacjentów przyjmiemy, bez względu na sytuację ekonomiczną - powiedziała dyrektorka szpitala w Koninie Krystyna Brzezińska. Dopytywana przez dziennikarzy przyznała, że decyzja dotycząca przyjęć została podjęta przez nią. Jak dodała, z jej wiedzy wynika, że nikt w związku z tym nie poniósł żadnej szkody.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET