To dlatego po wystąpieniu Bidena zagrali hit Coldplay. To nie był przypadek
Przebój "A Sky Full of Stars" zespołu Coldplay wybrzmiał po zakończeniu wystąpienia Joe Bidena w Warszawie. Okazuje się, że utwór ma dla prezydenta USA szczególne znaczenie. Uwielbiał go tragicznie zmarły syn, Beau Biden.
Joe Biden we wtorkowym przemówieniu pod Zamkiem Królewskim w Warszawie zapewnił Polskę i demokratyczny świat o gwarancjach wspólnej obrony w przypadku napaści.
Po jego wystąpieniu wybrzmiał światowy hit zespołu Coldplay – "A Sky Full of Stars". Internauci zastanawiają się, dlaczego właśnie ten przebój zagrano po przemówieniu Bidena.
Coldplay po przemówieniu Joe Bidena. Dlatego zagrali "A Sky Full of Stars"
Amerykańskie media przypomniały, że hit Coldplay ma szczególne znaczenie dla prezydenta USA. Przywiązanie wynika z tego, że był on ulubionym utworem jego syna, Beau Bidena, który zmarł w 2015 roku po zachorowaniu na raka mózgu. Syn ówczesnego wiceprezydenta USA miał 46 lat.
Beau Biden uwielbiał zespół Coldplay. Wokalista wystąpił na jego pogrzebie
Joe Biden korzystał z tego utworu również po tragicznej śmierci syna. Usatoday.com informował, że "A Sky Full of Stars" wybrzmiewało w kampanii prezydenckiej Bidena w 2020 roku oraz po jego zwycięstwie w wyborach. Gdy lider zespołu Chris Martin dowiedział się, jak bardzo Beau Biden lubił Coldplay, zdecydował się zaśpiewać solo na jego pogrzebie.
RadioZET.pl/USAtoday.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET