Coraz mniej turystów w Karkonoszach. Ekspert zdradza możliwą przyczynę. "Tragedia"
Pogoda nie zachęca zbyt wielu turystów do odwiedzenia Karkonoszy. Co gorsza, prognozy przewidują dalsze opady i wymagające warunki na szlakach. - Jestem załamana. Nie takiej pogody i nie takich "wędrówek" (palcem po mapie) spodziewałam się w czasie urlopu - mówi portalowi RadioZET.pl pani Natalia z Wrocławia.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są prognozy pogody na najbliższy weekend w Karkonoszach.
- Dlaczego turyści rezygnują z wizyt w Karkonoszach w tym roku.
- Co zmieniło się w trendach rezerwacji turystycznych w Karkonoszach.
Pogoda w Karkonoszach odstrasza turystów. "Jestem załamana"
"Zamiast widoków – mgła. Zamiast słońca – nieustanny deszcz. Lato w Karkonoszach w tym roku potrafi być bezlitosne dla turystów" - czytamy w poście zamieszczonym na profilu Karkonosze GO. Niestety, jak wynika z najnowszych prognoz, na horyzoncie nie widać przebłysków słońca i szans na upały. Weekend (2-3 sierpnia) ma być dynamiczny i wymagający, z przelotnymi opadami deszczu. "W sobotę od godz. 12:00 do 19:00 obowiązuje ostrzeżenie IMGW - żółty alert przed burzami, intensywnym deszczem (do 30 mm), silnym wiatrem (do 65 km/h) i lokalnym gradem" - ostrzegają ratownicy GOPR Karkonosze.
- Jestem załamana. Nie takiej pogody i nie takich "wędrówek" (palcem po mapie) spodziewałam się w czasie urlopu. Planowałam go już w kwietniu, myśląc sobie, że przecież na przełomie lipca i sierpnia czekają mnie upały po 30 stopni, tropikalne noce i wypieki od słońca. Chciałam przejechać się już w najbliższą sobotę z Wrocławia do Karpacza, ale patrząc na te prognozy to bardziej przydałby mi się zapas peleryn przeciwdeszczowych niż kremu z filtrem UV. Tragedia - mówi w rozmowie z portalem RadioZET.pl pani Natalia, mieszkanka stolicy Dolnego Śląska. - Nie dziwię się, że coraz więcej osób decyduje się na urlop za granicą. Jakbym wykupiła 2-tygodniowe wczasy nad Bałtykiem i trafiła na taką pogodę, jak teraz, to dramat - dodaje.
"Jest słabiej niż w zeszłym roku"
O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy również Karkonoską Lokalną Organizację Turystyczną. Okazuje się, że trudno wskazać na konkretne liczby, jednak - jeśli chodzi o liczbę turystów w porównaniu z poprzednim rokiem - trend jest malejący. - Jest słabiej niż w zeszłym roku. Gdybyśmy robili odniesienie na przykład do 2022 roku, to powiedziałbym, że jest tragedia. Wtedy podróżnych było bardzo dużo, rezerwowali dłuższe pobyty, bo to był okres popandemiczny - tłumaczy nam Grzegorz Sokoliński z Karkonoskiej Lokalnej Organizacji Turystycznej. Jego zdaniem główną przyczyną spadku liczby turystów jest pogoda.
- Rolnicy na nią narzekają, ale w branży turystycznej jest jeszcze gorzej. U nas wystarczy zapowiedź złej pogody i ludzi brak. Dodatkowo, podróżni nie rezerwują już pobytów z takim wyprzedzeniem, jak kiedyś. Dawniej na zimę planowało się pobyty jeszcze w lipcu, sierpniu, żeby mieć miejsce na ferie. Teraz w ogóle nie ma o tym mowy. Większość rezerwacji jest teraz praktycznie z dnia na dzień - dodaje Sokoliński. Kolejna zmiana w trendach turystycznych dotyczy długości pobytu. - Ta tendencja jest wszędzie zauważalna. O takich pobytach tygodniowych, dwutygodniowych to już powoli większość osób zapomina - od czasów pandemii. Z naszych badań wynika, że przewaga wyjazdów krótkoterminowych (na jeden, dwa czy trzy dni) sięga blisko 70 proc. Ponadto na portalach zaobserwowano więcej zapytań o miejsca wypoczynku za granicą niż w kraju. Moim zdaniem decyduje o tym przede wszystkim pogoda - zaznacza Sokoliński.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET