Tragedia na drodze. Zginęła jedna osoba, są ranni. "Wjechał z całym impetem"
Jedna osoba zginęła, a trzy zostały ranne w zderzeniu dwóch samochodów, do którego doszło we wtorek rano na al. Marszałkowskiej w Częstochowie. Koszmar rozegrał się, gdy kierowca jednego z aut zatrzymał się, by usunąć leżący na jezdni metalowy pręt.
Tragiczny wypadek w Częstochowie, jak relacjonował PAP dyżurny częstochowskiej policji, wydarzył się we wtorek 14 marca po godz. 7 na alei Marszałkowskiej.
Rzeczniczka częstochowskiej policji aspirant sztabowa Barbara Poznańska sprecyzowała później, że kierujący peugeotem, który z dwoma pasażerami jechał w kierunku centrum, zatrzymał samochód, by usunąć z jezdni przeszkodę - metalowy pręt.
Częstochowa. Wypadek na trasie. Kierowca zobaczył pręt i zatrzymał się
- Kiedy wysiadł z samochodu, z całym impetem w tył peugeota wjechał kierujący renault kangoo, którym kierował 50-latek z Częstochowy. Na skutek tego zdarzenia trzy osoby, które jechały peugeotem, zostały zabrane do szpitala. Kierowca kangoo był reanimowany na miejscu, niestety bez skutku. Mężczyzna zmarł na miejscu - opisała policjantka.
Droga była o poranku całkowicie zablokowana. Policja wyznaczyła tymczasowe objazdy.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET