`

Decyzja pod presją ministerstwa i Komisji Europejskiej. Katowice wprowadzą SCT

2 min. czytania
02.03.2026 13:38
Obserwuj nas na Google

SCT w Katowicach pod presją miliardów z KPO. Władze miasta, choć jeszcze niedawno przekonywały o braku potrzeby wprowadzania Strefy Czystego Transportu, dziś kładą projekt na stole rady miasta. Wiceprezydent Bogumił Sobuła przyznaje wprost: to efekt błędnych pomiarów przy autostradzie i unijnych wymogów. Katowicka strefa ma być jednak łagodna – prawa nabyte mieszkańców metropolii zostaną zachowane.

Katowice
fot. Tomasz Kawka/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie obszary Katowic obejmie Strefa Czystego Transportu.
  • Dlaczego Katowice zdecydowały się na wprowadzenie SCT.
  • Co zmieniło się w lokalizacji stacji pomiarowej w Katowicach.
  • Które pojazdy będą mogły wjeżdżać do SCT w Katowicach.

Katowice wprowadzają Strefę Czystego Transportu

Katowice to kolejne po Warszawie i Krakowie polskie miasto, które chce wprowadzić kontrowersyjne rozwiązanie, jakim jest Strefa Czystego Transportu. Co ciekawe, jeszcze niedawno władze przekonywały, że w mieście normy spalin nie są przekraczane i SCT jest zbędna.

- Według projektu, który przekazaliśmy dziś do rady miasta SCT ma powstać w ścisłym centrum miasta - mówił wiceprezydent Katowic Bogumił Sobuła. Chodzi konkretnie o ulice w okolicach rynku, gdzie już teraz wjazd jest ograniczony.

Projekt SCT w Katowicach
Fot. Materiały prasowe
Mapa z projektem strefy czystego transportu w Katowicach

Decyzja zapadła przez unijne naciski?

Władze Katowic zmieniają zdanie pod presją Unii Europejskiej i gróźb zablokowania środków z KPO. Okazuje się jednak, że katowicka Strefa Czystego Transportu może w praktyce być fikcją. - Powody jej wprowadzenia w Katowicach są następujące: Stacja pomiarowa, która przez lata zlokalizowana była bezpośrednio przy autostradzie A4, którą każdej doby przejeżdża 100 tys. pojazdów, wykazała w 2024 roku przekroczenie norm - dodaje wiceprezydent. 

- My wielokrotnie mówiliśmy, że położenie tej stacji jest niewłaściwe. Nasze starania zakończyły się sukcesem, stacja została przeniesiona na ul. Dudy-Gracza. Natomiast wskazanie za 2024 rok poszło w świat i na jego podstawie Ministerstwo Klimatu i KE zdecydowały, że w Katowicach powinna być utworzona Strefa Czystego Transportu. Brak decyzji w tym zakresie środki z KPO zostaną zablokowane, nie chcemy do tego dopuścić - wyjaśnił. 

Nie będzie ograniczeń dla mieszkańców

Wiceprezydent podkreślił, że miasto ma jedynie miesiąc na "konsultacje dotyczące projektu uchwały w tej sprawie". - Warszawa i Kraków, które te strefy uruchomiły, pracowały nad tym dwa lata. Nie da się w ciągu miesiąca przeprowadzić niezwykle subtelnej i wielowątkowej analizy. My musimy się zdecydować na pewne rozwiązania pod przymusem czasu - dodał. 

- Stąd podstawowa zasada. Nie likwidujemy praw nabytych. Dlatego wszyscy ci, którzy mają pojazdy spełniające, bądź niespełniające wymogów określonych norm, do strefy będą mogli wjeżdżać i się po niej poruszać, mówię o mieszkańcach Katowic i górnośląsko-zagłębiowskiej metropolii, ale do czasu, gdy te pojazdy są sprawne i przechodzą przeglądy techniczne - powiedział wiceprezydent. Warto dodać, że chodzi tu o pojazdy nabyte przed wprowadzeniem SCT.

Redakcja poleca

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET