`

Dewastacja wagonów metra w Warszawie. Jest ruch policji

2 min. czytania
15.02.2026 21:31
Obserwuj nas na Google

Jak przekazał mł. asp. Paweł Chmura z Komendy Stołecznej Policji, pytany o zniszczenie wagonów metra przez wandali na stacji Stokłosy, funkcjonariusze zabezpieczyli monitoring oraz wykonali wszelkie niezbędne czynności, aby zapewnić prawidłowy tok postępowania.

policja
fot. JACEK BORON/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak przebiegał akt wandalizmu na stacji Stokłosy.
  • Dlaczego wandale unieruchomili skład metra.
  • Co zarejestrowano na nagraniach monitoringu.
  • Które wcześniejsze incydenty w warszawskim metrze były podobne.

Akt wandalizmu na stacji Stokłosy. Policja reaguje

Mł. asp. Paweł Chmura przekazał, że do zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę. - Około godz. 1.40 dostaliśmy zgłoszenie od dyżurnego Metra Warszawskiego o kilku osobach, które nanoszą graffiti na jeden z wagonów pociągu - poinformował.

Dodał, że gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, nikogo nie zastali. - Zabezpieczyliśmy monitoring, wykonaliśmy wszelkie niezbędne czynności, żeby zapewnić prawidłowy tok postępowania - powiedział. - Czynności trwają - zapewnił.

Redakcja poleca

Nagranie pokazujące dewastację wagonów metra opublikował na platformie X m.in. serwis Nexta Polska. Na krótkim filmie widać, jak grupa siedmiu zamaskowanych osób - część ubrana jest w białe kombinezony lakiernicze, a część na czarno - maluje farbą w sprayu stojący na stacji skład. Słychać okrzyki: "Jazda, jazda! Dawaj". W pobliżu stoją pasażerowie, świadkowie zdarzenia. Pojawiły się również informacje, że grupa unieruchomiła skład, zaciągając hamulce bezpieczeństwa.

"Według świadków grupa liczyła dziewięć osób. Gdy na miejsce przyjechała policja, sprawcy zdążyli już uciec. To nie pierwszy taki incydent w warszawskim metrze - na początku 2023 i 2024 roku wagony również były niszczone przez wandali" - napisała Nexta Polska na X.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET