Dieta w święta wielkanocne. 4 zasady, jak uniknąć dodatkowych kilogramów
Suto zastawione stoły i kilkudniowe biesiadowanie to wielkanocna tradycja, która dla wielu kończy się dodatkowymi kilogramami. Dietetyk Marcin Jackowiak w rozmowie z Radiem ZET uspokaja: nie musimy rezygnować z ulubionych potraw, by zachować formę. Kluczem do sukcesu są cztery proste zasady, wśród których najważniejszą jest umiar i... unikanie jednego konkretnego dodatku do posiłków.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są kluczowe zasady, by nie przytyć w trakcie świąt.
- Dlaczego kontrola ilości spożywanych pokarmów jest istotna.
- Jakie znaczenie mają warzywa i owoce podczas świątecznych posiłków.
- Dlaczego warto ograniczyć spożycie alkoholu w czasie świąt.
Jak przetrwać święta i nie przytyć?
Przed nami święta wielkanocne, a więc czas odpoczynku, spotkań z rodziną i przyjaciółmi, ale też okres, w którym stoły są suto zastawione przez kilka dni. Radio ZET zapytało dietetyka Marcina Jackowiaka o porady dotyczące tego, jak przetrwać święta bez nabierania zbędnych kilogramów.
- Żebyśmy za dużo nie przytyli, mówiąc wprost, wyszli obronną ręką z tych świąt, powinniśmy się trzymać kilku najważniejszych zasad. Po pierwsze, jeśli ktoś miałby zapamiętać tylko jedną rzecz, to niech to będzie złota zasada, która mówi, żeby się nie przejadać - apeluje.
Dietetyk wyjaśnia, że najważniejsza jest samokontrola. - Ograniczajmy się, spróbujmy wszystkiego, ale nie w bardzo dużych ilościach. Druga moja rada brzmi: Starajmy się przemycać jak najwięcej warzyw i owoców. Wiosenne sałatki, buraczki, wszystko inne - mowi.
Przede wszystkim odstawmy alkohol
Ekspert wyjaśnia, że dzięki temu "podbijemy swoją sytość", a przy okazji dostarczymy organizmowi dawkę składników mineralnych i witamin. - Trzeci punkt to aktywność fizyczna. Ruszmy się od tego stołu. Wybierzmy się na spacer, siłownię. Po prostu się ruszmy - dodaje.
- No i czwarty podpunkt, może dość kontrowersyjny, ale ograniczenie alkoholu na pewno przyniesie dużo dobrego dla naszego zdrowia - radzi dietetyk.
Dobra wiadomość jest taka, że nie musimy "unikać jak ognia" żadnego ze świątecznych dań - ta zasada nie tyczy się jednak alkoholu. - Jeżeli miałbym powiedzieć szeroko, to powtórzę się, spróbujmy wszystkiego, na co mamy ochotę, ale w mniejszych ilościach. Nie nakładajmy na talerz od razu trzech kawałków ciasta - mówi.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET