Doniesienie na zarząd Obajtka. Orlen wylicza ponad miliard dolarów strat
Orlen złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez były zarząd i orlenowskiego dyrektora z czasów, kiedy Daniel Obajtek kierował tą spółką – dowiaduje się dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski. Chodzi więc o Daniela Obajtka i innych członków zarządu. Według wyliczeń Orlenu przez ich działania państwowemu koncernowi grozi 1,2 miliarda dolarów kar. W zawiadomieniu czytamy też o wyjazdach zagranicznych o „charakterze korupcyjnym”.
Ówczesne władze Orlenu miały nie wiedzieć o opóźnieniach
Orlen na podstawie umowy z października 2021 roku zobowiązał się do dostarczania od 2027 roku prywatnej spółce gazu – tlenku azotu. Gaz miał mieć parametry możliwe do uzyskania tylko po wybudowaniu jednej z instalacji kompleksu petrochemicznego Olefiny III. Jak czytamy w zawiadomieniu, do treści którego dotarło Radio ZET, ówczesne władze Orlenu miały wiedzieć, że budowa kompleksu niezbędnego do zrealizowania dostaw tego gazu ma wielomiesięczne opóźnienia.
Mimo że za niewykonanie umowy groziły kary dochodzące do 1,2 miliarda dolarów, Zarząd i Rada Nadzorcza Orlenu zgodzili się na podpisanie umowy. Orlen zarzuca więc zarządowi pod kierownictwem Obajtka niedopełnienie obowiązku dbania o interes spółki.
W doniesieniu do prokuratury jest napisane, że były członek zarządu Michał Róg i były dyrektor wykonawczy do spraw handlu Paweł Szostek przygotowując umowę, także nie dopełnili obowiązku dbania o interes spółki. Jak czytamy, mieli nie tylko zaniechać przeprowadzenia analiz wykorzystania gazu i nie zadbać o interesy Orlenu podczas negocjacji, ale przede wszystkim doprowadzić do zawarcia niekorzystnej umowy.
Prokuratura sprawdzi, czy wszyscy ci menedżerowie sprowadzili na Orlen niebezpieczeństwo wyrządzenia szkody w wielkich rozmiarach – dowiaduje się dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski. Za tak opisane przestępstwo grozi do trzech lat więzienia.
Niektóre wyjazdy nie zostały odnotowane w systemie księgowo-finansowym
Jak czytamy w doniesieniu: „Do pewnego momentu w spółce panowało powszechne przekonanie, że zwiększona produkcja gazu zostanie zagospodarowana w Orlenie. Sytuacja uległa jednak zmianie po wizycie, którą Michał Róg i Paweł Szostek mieli odbyć w towarzystwie reprezentantów spółki (z którą później podpisano umowę) w jej zakładach produkcyjnych w Malezji. Celem wizyty miało być prowadzenie rozmów w celu nabycia przez Orlen aktywów tego podmiotu. Po powrocie do Polski miało dojść do całkowitej zmiany kierunku działań zmierzających do zagospodarowania podaży tlenku azotu” – napisano w doniesieniu.
„Orlen wskazuje, że niektóre wyjazdy postrzegane jako wyjazdy służbowe nie zostały odnotowane w systemie księgowo-finansowym. Jeżeli były organizowane na koszt innych podmiotów, istnieją podstawy do przyjęcia, że miały one charakter świadczeń korupcyjnych” – można przeczytać w zawiadomieniu, które trafiło do prokuratury.
Według informacji nieoficjalnych Orlen prowadzi z firmą, z którą podpisał umowę, negocjacje w sprawie zapisanych kar. Szans na rozpoczęcie obiecanych dostaw gazu od początku przyszłego roku praktycznie nie ma.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET