`

Dowcip kosztował go podróż. Incydent na lotnisku w Krakowie

2 min. czytania
27.01.2026 11:40
Obserwuj nas na Google

65-letni Portugalczyk z pewnością nie spodziewał się, że konsekwencję żartu okażą się tak poważne. Mężczyzna w czasie odprawy powiedział, że w jego bagażu znajduje się bomba. Do akcji wkroczyli funkcjonariusze Straży Granicznej.

bagaz, lotnisko
fot. Shutterstock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były konsekwencje żartu o bombie na lotnisku w Krakowie.
  • Dlaczego kapitan zdecydował, że pasażer nie poleci do Lizbony.
  • Co służby robią w odpowiedzi na żarty o materiałach wybuchowych.

Nie poleciał przez „głupi żart”. Powiedział, że w bagażu ma bombę

Do incydentu doszło 25 stycznia (niedziela) na krakowskim lotnisku. Podczas odprawy jeden z pasażerów wybierających się do Lizbony zażartował. 65-latek postanowił powiedzieć obsłudze, że w jego bagażu znajduje się bomba. Funkcjonariusze z Zespołu Interwencji Specjalnych z Placówki Straży Granicznej w Krakowie-Balicach natychmiast zareagowali.

Portugalczyk przyznał, że był to jedynie z jego strony "głupi żart". Niestety było już wówczas za późno. Służby musiały wkroczyć do akcji. Bagaż pasażera został dokładnie sprawdzony pod kątem ujawnienia posiadania przedmiotów niebezpiecznych. W czasie kontroli nie wykryto żadnych nieprawidłowości.

Mężczyzna został jednak pociągnięty do odpowiedzialności. Został ukarany mandatem w wysokości 500 złotych. To jednak nie wszystko. Z decyzji kapitana mężczyzna nie mógł wejść na pokład samolotu. Najprawdopodobniej już do końca życia zapamięta, że tego typu żarty podczas odprawy bagażowej źle się kończą.

Redakcja poleca

„Przypominamy: żarty o materiałach wybuchowych i zagrożeniach są traktowane bardzo poważnie. Każde takie zgłoszenie uruchamia procedury bezpieczeństwa i może skutkować odpowiedzialnością karną oraz finansową” – podkreślili w komunikacie funkcjonariusze Straży Granicznej.

To wciąż popularny żart. Niektórzy nie spodziewają się konsekwencji

Chociaż służby regularnie ostrzegają przed żartami dotyczącymi materiałów pirotechnicznych w walizkach i plecakach, tego typu komentarze nie są rzadkością. Karpacki Oddział Straży Granicznej poinformował, że „w 2025 roku funkcjonariusze Zespołu Interwencji Specjalnych Placówki Straży Granicznej w Krakowie-Balicach podjęli działania interwencyjne na pokładach samolotów lub w terminalach ponad sto razy”. W przypadku 12 incydentów skierowano wnioski o ukaranie do sądu osób lub osoby zainteresowanej, z kolei 15 razy zastosowano pouczenia. „Nałożono ponad siedemdziesiąt mandatów na łączną sumę przekraczającą trzydzieści tysięcy złotych” – zaznaczono w komunikacie.

Źródło: Radio ZET/ Karpacki Oddział Straży Granicznej

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET