`

"Dowody musiały być naprawdę mocne". Do tego posunie się Rosja po decyzji Polski?

2 min. czytania
23.10.2024 16:23
Obserwuj nas na Google

Szef MSZ Radosław Sikorski zdecydował o zamknięciu rosyjskiego konsulatu w Poznaniu i nie wykluczył kolejnych działań w przypadku następnych aktów dywersji ze strony Kremla. To odpowiedź na ustalenia służb ws. m.in. prób podpaleń obiektów przemysłowych na zlecenie Moskwy. Rosjanie zapowiadają, że "odpowiedzą Polsce", a Aleksander Kwaśniewski próbował przewidzieć ich kolejne ruchy. - Prawdopodobnie któryś z konsulatów RP zostanie zamknięty, ale mogą także pójść w stronę bardziej eskalacyjną i sięgać po ludzi z ambasady - mówił b. prezydent w rozmowie z TVP Info.

Rosji
fot. Prezydent Rosji Władimir Putin, IMAGO/Kristina Kormilitsyna/Imago Stock and People/East News

Konsulat Rosji w Poznaniu zamknięty. Kwaśniewski o możliwych reakcjach Moskwy

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski poinformował, że za ostatnimi próbami dywersji w Polsce i w krajach sojuszniczych (m.in. próbami podpaleń obiektów przemysłowych) stoi Moskwa. Oznajmił jednocześnie, że wycofał zgodę na funkcjonowanie konsulatu Rosji w Poznaniu, a jego personel zostanie uznany za osoby niepożądane w Polsce. Szef MSZ ostrzegł też, że w przypadku kontynuacji takich aktów Polska "rezerwuje prawo do podejmowania kolejnych stanowczych działań".

Prawdopodobnie w ciągu najbliższych dni konsulat zostanie więc zamknięty, a rosyjscy dyplomaci będą musieli opuścić terytorium naszego kraju. Rzeczniczka rosyjskiego resortu dyplomacji Maria Zacharowa, cytowana przez reżimową agencję RIA Nowosti, zapowiedziała już, że Rosja odpowie Polsce "bolesnymi retorsjami", a decyzję w tej sprawie postrzega jako "kolejny wrogi krok" władz w Warszawie. Przypomnijmy, że oprócz ambasady w stolicy, konsulaty znajdują się również w Gdańsku i w Wrocławiu.

Redakcja poleca

Decyzję MSZ skomentował w rozmowie z TVP Info Aleksander Kwaśniewski. Jego zdaniem Sikorski "jako człowiek niezwykle doświadczony" wie, co robi, a dowody, "które otrzymał w tej sprawie ze służb, musiały być naprawdę mocne". Przewidywał też, jak może teraz zareagować strona rosyjska. - Myślę, że minister ma świadomość, iż na pewno będą jakieś retorsje ze strony Moskwy. Prawdopodobnie któryś z konsulatów RP zostanie zamknięty, ale mogą także pójść w stronę bardziej eskalacyjną i sięgać po ludzi z ambasady - powiedział.

Były prezydent przyznał, że kolejnym krokiem ze strony polskich władz może być wydalenie rosyjskiego ambasadora, ale w takiej sytuacji Moskwa z automatu odpowie tym samym, a to "oznaczałoby obniżenie relacji dyplomatycznych, które i tak są bliskie zera". - Placówka dyplomatyczna jest jak polisa ubezpieczeniowa. Lepiej nie musieć z niej korzystać, ale kiedy trzeba, to dobrze, że jest - tłumaczył.

Sens dyplomacji jest taki, że oni są gotowi do rozmów nawet w sytuacjach skrajnie konfliktowych. My nie jesteśmy z Rosją w stanie wojny, więc istnienie polskich placówek w Rosji ma sens - Aleksander Kwaśniewski

- Wszystkiego bym na szalę nie stawiał. Skupiłbym się bardziej na tym, by przeciwdziałać infiltracji ze strony służb rosyjskich, bo my też dobrze wiemy, że ogromna część tzw. dyplomatów to po prostu pracownicy służb specjalnych. To trzeba tępić - podsumował były prezydent w rozmowie z publiczną telewizją.

Źródło: Radio ZET/TVP Info/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET