Dramat na zamarzniętym stawie. Kobieta wpadła do przerębla, trzymał ją mąż
W czwartek policja opublikowała komunikat na temat dramatycznej interwencji w gminie Mochowo (woj. mazowieckie). Kobieta wpadła do przerębla w stawie. "Informacja wskazywała, że sytuacja jest bardzo poważna, a życie poszkodowanej może być zagrożone" - informują służby.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do wypadku kobiety w przeręblu w Mochowie.
- Co zrobił mąż kobiety po jej wpadnięciu do przerębla.
- Które służby ratunkowe przybyły na miejsce zdarzenia.
Gmina Mochowo. Kobieta wpadła do przerębla w stawie
We wtorek około godziny 12.00 dyżurny sierpeckiej komendy otrzymał zgłoszenie o kobiecie, która wpadła do stawu przez przerębel. Jak podają służby, informacja wskazywała, że sytuacja jest bardzo poważna, a życie poszkodowanej może być zagrożone. Na miejsce natychmiast skierowano patrol policji z posterunku w Gozdowie. Policjanci szybko dotarli we wskazane miejsce. Na brzegu zauważyli w przeręblu kobietę, którą za ręce trzymał mężczyzna. Mimo urazu, którego doznał wcześniej, próbował utrzymywać żonę na powierzchni. Z każdą sekundą oboje tracili siły.
"Sierż. Łukasz Bacińki i st. post. Justyna Kikolska, zachowując ostrożność, doczołgali się po lodzie do przerębla oddalonego od brzegu około 5 metrów. Następnie chwycili kobietę i wspólnymi siłami wyciągnęli ją z lodowatej wody na brzeg" - przekazuje policja. Poszkodowanej udzielono pomocy przedmedycznej do czasu przyjazdu karetki pogotowia. Była przytomna, jednak mocno wyziębiona. Trafiła do szpitala w Sierpcu na dalsze badania.
Jak wstępnie ustalili funkcjonariusze 50-letnia kobieta chciała zanurzyć w stawie pompę napowietrzającą. W pewnym momencie poślizgnęła się i wpadła do przerębla. Zdarzenie widział mąż kobiety, który natychmiast ruszył z pomocą - mimo że sam miał złamaną nogę. Zabrakło mu sił na wyciągnięcie jej z wody. W ostatniej chwili pojawili się policjanci, którzy udzielili im pomocy.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET