`

Dramat w Szczecinie. Dziecko, które topiło się w zbiorniku, walczy o życie

2 min. czytania
09.08.2026 15:07
Obserwuj nas na Google

Śledczy wyjaśniają okoliczności sobotniego wypadku przy ul. Komuny Paryskiej w Szczecinie, gdzie w zbiorniku przeciwpożarowym topili się dwaj chłopcy w wieku 9 i 11 lat. Po reanimacji u obu przywrócono czynności życiowe, stan jednego z nich jest krytyczny - poinformowała w niedzielę prokuratura.

Ambulans (zdjęcie ilustracyjne)
fot. Mateusz Kotowicz/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do wypadku w zbiorniku przeciwpożarowym.
  • Co zrobiły osoby postronne, aby uratować dzieci.
  • W jakim stanie są poszkodowani chłopcy.

Szczecin. Dzieci topiły się w zbiorniku przeciwpożarowym. Jedno z nich jest w stanie krytycznym

Do wypadku doszło w sobotę po południu. Jak poinformowała w niedzielę rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Julia Szozda, prokurator uczestniczył w oględzinach miejsca zdarzenia. Trwają przesłuchania świadków, zabezpieczono nagrania monitoringu. Prokuratura ma też pierwsze ustalenia dotyczące tego, w jaki sposób dzieci znalazły się w zbiorniku przeciwpożarowym.

- Chłopcy przeszli przez płot i bawili się koło zbiornika. W czasie zabawy jeden z chłopców wpadł do wody, a drugi próbował go ratować - przekazała Szozda. - Są to bracia w wieku 9 i 11 lat narodowości wietnamskiej. Na chwilę obecną ustalono, że stan jednego chłopca jest dobry, a drugie dziecko jest w stanie krytycznym - zaznaczyła rzeczniczka.

Chłopców uratowała reakcja przechodniów

Jak informowały w sobotę służby ratunkowe, dzieci zostały zauważone w zbiorniku przeciwpożarowym i wyciągnięte na brzeg przez osoby postronne. Na miejsce wezwano pogotowie. Chłopcy wymagali reanimacji; ratownicy przeprowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową. - Czynności życiowe zostały przywrócone. Chłopców przetransportowano do szpitala - wyjaśniał w rozmowie z PAP oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinie st. kpt. Franciszek Goliński.

Redakcja poleca

Strażacy, w tym m.in. płetwonurek, przeszukali zbiornik, by wykluczyć obecność innych osób w wodzie. Policjanci przejrzeli zapis monitoringu Szkoły Podstawowej nr 18 przy ul. Komuny Paryskiej, ponieważ basen znajduje się między budynkiem szkoły a boiskiem. Nagrania potwierdziły, że na ogrodzonym terenie nie przebywały inne osoby.

- Jak ustalono, zbiornik przeciwpożarowy był otoczony metalowym płotem, bramka była zamknięta na kłódkę, ponadto na płocie były umiejscowione tablice mówiące o zakazie wstępu na teren basenu - podkreśliła w niedzielę prok. Szozda.

Dodała, że prowadzone czynności procesowe, m.in. przesłuchania świadków pozwolą wyjaśnić „szczegóły tego zajścia”. - Mają one na celu ustalenie, czy doszło do narażenia chłopców na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - podsumowała rzeczniczka prokuratury.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET