Dramat w Wałbrzychu. Nie żyje dwóch strażaków. Przysypał ich miał koksowniczy
Dwóch mężczyzn zginęło przysypanych miałem w Wałbrzyskich Zakładach Koksowniczych. Byli to ratownicy Państwowej Straży Pożarnej w czasie wolnym od służby. Sprawę wyjaśnia pod nadzorem prokuratora lokalna policja.
Tragiczne doniesienia płyną z Wałbrzycha. Lokalne media podają, że we wtorek śmierć poniosło tam dwóch mężczyzn, którzy wykonywali prace na terenie Wałbrzyskich Zakładów Koksowniczych. PSP podało, że byli to strażacy w czasie wolnym od służby.
- 35 i 40-latek, prowadzący na terenie zakładu prace z zakresu ratownictwa wysokościowego w jednym z urządzeń technologicznych zginęli na terenie kosowni - powiedział Tomasz Kwiatkowski, oficer prasowy KM PSP w Wałbrzychu, cytowany przez portal walbrzych.naszemiasto.pl.
Wałbrzych. Wypadek w zakładach koksowniczych. Nie żyje dwóch strażaków
Mężczyźni mieli zostać przysypani miałem koksowniczym podczas czyszczenia komina. Oficjalna wersja zdarzeń nie została jeszcze potwierdzona. Według lokalnych mediów, w chwili wypadku pracowały tam trzy osoby. Ostatni z mężczyzn miał wyjść z wypadku bez poważniejszych urazów - on również na co dzień pełnił służbę w PSP. Został zbadany przez zespół medyków.
Na miejsce wezwano 12 zastępów straży pożarnej. Kwiatkowski wyjaśnił, że akcja polegała na wydobyciu ciał spod miału węglowego i przeprowadzeniu resuscytacji. Ta nie przyniosła niestety skutków. Dokładne przyczyny i okoliczności tego tragicznego zdarzenia wyjaśni teraz pod nadzorem prokuratora policja.
RadioZET.pl/PAP/walrzych.naszemiasto.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET