Drony w pobliżu pałacu prezydenckiego w Warszawie. Zatrzymano dwóch Polaków
Dwóch młodych mężczyzn zatrzymanych za latanie dronami w strefie zero pałacu prezydenckiego - informuje dziennikarz Radia ZET Mariusz Gierszewski. Usłyszeli zarzuty z art. 212 Prawa Lotniczego. Grozi im nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Asp. Kamil Sobótka z Komendy Stołecznej Policji przekazał, że drony zostały zabezpieczone.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do naruszenia strefy zakazu lotów dronami przez mężczyzn.
- Dlaczego lot dronów w tej strefie jest zakazany.
- Co grozi za naruszenie zakazu lotów dronami w tej strefie.
19- i 20-latek zatrzymani za naruszenie strefy zakazu lotów dronami
W czwartek około godz. 14.40 na terenie ogrodów na tyłach Uniwersytetu Warszawskiego dwóch mężczyzn z Polski w wieku 19 i 20 lat latało małymi dronami, naruszając tym samym obowiązujący w tym rejonie miasta zakaz. Usłyszeli zarzuty z art. 212 Prawa Lotniczego. Z ich relacji wynika, że nie wiedzieli, że używanie takich urządzeń jest w tym rejonie zakazane. Mimo wszystko nieznajomość prawa nie zwalnia od odpowiedzialności, więc sprawa idzie do sądu.
Służby analizowały trasy lotów ich dronów. Odbywały się w rejonie pałacu prezydenckiego i Biura Bezpieczeństwa Narodowego. "Obejmowały one ulice Karową i Dobrą w Warszawie, czyli okolice prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego. To strefa zakazu lotów SOP. Drony zostały zabezpieczone" - informuje dziennikarza Radia ZET Mariusz Gierszewski. Mężczyznom grozi nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET