`

Dziesiątki pączków zatkały rurociąg. Wybuchła afera. "Oskarżono nas"

2 min. czytania
17.02.2026 21:56
Obserwuj nas na Google

W Słupi pod Kępnem wybuchła po tłustym czwartku "pączkowa afera". Wypieki trafiły do kanalizacji, co doprowadziło do zatkania rurociągu i przepompowni. Początkowo Wodociągi Kępińskie oskarżyły o spowodowanie awarii lokalną cukiernię. W mediach społecznościowych rozpoczęła się burzliwa dyskusja.

Pączki
fot. Wodociągi Kępińskie

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do zatkania rurociągu w Słupii pod Kępnem pączkami.
  • Dlaczego Wodociągi Kępińskie oskarżyły lokalną cukiernię o awarię.
  • Co internauci sądzą na temat awarii i oskarżeń wobec cukierni.

W Słupni pod Kępnem pączki zatkały rurociąg. Wybuchła afera

"Tłusty czwartek dotarł nawet do przepompowni w Słupia pod Kępnem. W sobotę pracownicy Wodociągów Kępińskich czyścili zatkany rurociąg oraz przepompownię z pączków, które nie powinny trafić do kanalizacji" - poinformowały w zamieszczonym wpisie Wodociągi Kępińskie. W dalszej części dodano: "Przypominamy, że kanalizacja nie jest miejscem na odpady spożywcze, a takie sytuacje mogą powodować poważne awarie". W pierwotnej wersji postu wskazano jako odpowiedzialną za zdarzenie lokalną cukiernię ze Słupi.

Internauci szybko zaczęli podważać tę wersję. "Znam właścicieli, to wspaniali ludzie i wiem, że to nie ich pączki. Mam nadzieję, że Wodociągi Kępińskie przeproszą i zapłacą za oszczerstwa" - napisała pani Małgorzata. "To raczej nie zrobiła piekarnia Słupia, tylko przez te pączki za 5 groszy, to ludziom nie jest ich szkoda i wyrzucają" - dodał pan Bartłomiej. Z kolei pani Regina skomentowała: "Nałożyć na nich karę i to potężną. Może wtedy zrozumieją, że samo to się nie oczyści". 

Cukiernia wydała oświadczenie

W obronie przedsiębiorcy wystąpiło także Towarzystwo Miłośników Ziemi Kępińskiej. "Bardzo przykra sprawa, że w taki sposób marnuje się żywność. Ale zanim obarczy się odpowiedzialnością pracowników Piekarni i Cukierni w Słupi pod Kępnem, warto wziąć pod uwagę fakt, że w tłusty czwartek okoliczne markety oferowały pączki za kilka czy kilkadziesiąt groszy. [...] Poza tym Piekarnia i Cukiernia w Słupi oddaje zwroty specjalnie dobranym firmom hodowlanym". 

Redakcja poleca

W końcu oświadczenie w tej sprawie wydała również Piekarnia Cukiernia w Słupi pod Kępnem. "Oświadczamy, że pączki które trafiły do kanalizacji i zatkały rurociąg nie pochodzą z naszej firmy. Wodociągi Kępińskie prosimy o sprostowanie tekstu, w którym nas oskarżono" - napisano. Ostatecznie Wodociągi Kępińskie wycofały się z wcześniejszych sugestii dotyczących odpowiedzialności lokalnej cukierni.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET