`

Egzekucja w Białej Podlaskiej. Służby podały najnowsze informacje

2 min. czytania
17.06.2026 15:09
Obserwuj nas na Google

Zatrzymani w okolicach konsulatu dwaj obywatele Białorusi zostali zwolnieni i nie mają związku z egzekucją 44-letniego Rosjanina w Białej Podlaskiej. Prokuratura oraz policja poinformowały, że na ten moment nikt nie usłyszał zarzutów, a tożsamość i rysopis zabójcy Siemiona Skrepeckiego wciąż pozostają tajemnicą ze względu na dobro działań operacyjnych.

Policja na miejscu zabójstwa
fot. Wojtek Jargiło

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były okoliczności zabójstwa Roberta Kuzokowa.
  • Dlaczego zatrzymani Białorusini zostali zwolnieni.
  • Co wiadomo o postępach w śledztwie dotyczącym zabójstwa.
  • O co apelują służby do mieszkańców Białej Podlaskiej.

Zabójstwo Rosjanina w Białej Podlaskiej. Białorusini bez związku ze sprawą

Wciąż trwają poszukiwania sprawcy morderstwa, czy też egzekucji wykonanej na 44-letnim Robercie Kuzokowie, znanym też pod pseudonimem Siemion Skrepecki. Mężczyzna zginął w poniedziałek między godz. 9.30 a 9.45 w Białej Podlaskiej. Zabójca najpierw oddał trzy strzały w korpus, a następnie podszedł bliżej i strzelił jeszcze dwukrotnie.

W środę służby zorganizowały w tej sprawie konferencję prasową, podczas której przekazano, że dwaj zatrzymani Białorusini zostali już zwolnieni. - Oni nie mieli związku ze sprawą. Na tę chwilę nie ma żadnych osób procesowo zatrzymanych w postępowaniu - powiedział prok. Marcin Kozak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. 

Dodał, że w środę o godzinie 9.00 rozpoczęła się sekcja zwłok zamordowanego Rosjanina. Jej wyniki nie są jednak jeszcze znane. - To jest sekcja bardzo skomplikowana i w jej trakcie pracują także technicy kryminalistyczni, którzy pobierają materiał z ciała zmarłego. Spodziewamy się, że dziś poznamy jej rezultat - przekazał. 

Co z rysopisem sprawcy?

Podczas konferencji padło też pytanie o rysopis sprawcy, który nadal nie został podany do publicznej wiadomości. - Na chwilę obecną go nie publikujemy, dalej przechodzimy w pracę typowo operacyjną, kryminalną. Musimy wszystko zweryfikować, informacji jest dużo, jeszcze nie mamy w tej sprawie pełnego obrazu - powiedział z kolei Andrzej Fijołek, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

- Trwa śledztwo, jest druga doba od zabójstwa. To nie jest tak, że w ramach śledztwa przekazujemy wszystkie istotne informacje. Przekazujemy te, które są pomocne również dla organów ścigania i mogą pomóc zatrzymać sprawcę. Natomiast nie możemy mówić o wszystkich działaniach, zwłaszcza działaniach operacyjnych policji - wyjaśnił.

Apel służb do mieszkańców

Padł również apel do osób, które mogą mieć wiedzę na temat tego zdarzenia, a wciąż nie zgłosiły się do służb. - Apelujemy o przekazywanie nam wszystkich istotnych informacji. Wiemy, że to jest miejsce bardzo często uczęszczane. Jest to dla nas bardzo ważne - powiedział Marcin Kozak. 

- Podejrzewamy, że wciąż jest spora grupa ludzi, która mogła nie rozmawiać z policjantami z uwagi na to, że obawiają się ujawnienia różnego rodzaju informacji. Liczymy na pomoc mieszkańców, na te osoby, które coś widziały, być może zarejestrowały coś wideorejestratorem w samochodzie, a do tej pory nie podzieliły się tymi informacjami - dodał. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET