Bomba w szkole w Poznaniu?
W środę około godziny 14 na skrzynkę mailową dyrekcji szkoły przy ulicy Piekary w Poznaniu wpłynęła niepokojąca wiadomość. W treści pojawiła się informacja o podłożonym ładunku wybuchowym. - Dyrektor szkoły podjął decyzję, żeby uczniowie opuścili budynek. Około 300 osób ewakuowano - powiedział w rozmowie z portalem RadioZET.pl mł. asp. Łukasz Paterski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.
Na miejsce wezwane zostały patrole policji. - Sprawdzamy obiekt i na tę chwilę nie mamy żadnych uwag. Jak wszystko będzie w porządku, to uczniowie wrócą do szkoły - dodał mł. asp. Łukasz Paterski. Podobne informacje o podłożeniu ładunku wybuchowego cyklicznie wpływają na elektroniczne skrzynki pocztowe urzędów, sądów oraz szkół, a także prywatnych firm. Mimo że są traktowane jako mało prawdopodobne, to za każdym razem służby muszą dokładnie sprawdzić budynek.
Jeśli alarm okaże się fałszywy, wówczas policja będzie prowadzić czynności zmierzające do ustalenia nadawcy takiej wiadomość. Za celowe zawiadomienie o fałszywym zagrożeniu może grozić kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET