Fałszywa "refundacja z NFZ". Proponują 1200 złotych

2 min. czytania
31.07.2025 09:54
Obserwuj nas na Google

Cyberoszustwa są dziś poważnym zagrożeniem. Przestępcy wykorzystują różnorodne metody, by zdobyć zaufanie potencjalnych ofiar i wyłudzić od nich dane, pieniądze lub dostępy do kont. CERT Orange ostrzega przed trwającą kampanią phishingową. Tym razem oszuści wykorzystują wizerunek Narodowego Funduszu Zdrowia. Zasłaniają się rzekomą refundacją.

starszy mezczyzna ze smartfonem w rece
fot. shuttesrtock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak działa phishing i na czym polega oszustwo związane z NFZ.
  • Dlaczego oszuści podszywają się pod Narodowy Fundusz Zdrowia.
  • Co zrobić, aby uniknąć stania się ofiarą kampanii phishingowej.
  • Które elementy wiadomości phishingowej powinny wzbudzić naszą czujność.

Oszustwo na NFZ. Uważaj gdzie podajesz dane

Niestety w ostatnich latach obserwujemy wyraźny wzrost liczby kampanii phishingowych. To jedno z najpowszechniejszych, ale również najgroźniejszych zagrożeń w cyberprzestrzeni. Na czym polega phishing? Oszuści podszywają się pod zaufane instytucje, firmy, a czasami także pod osoby prywatne. Chcą w ten sposób nakłonić ofiary do ujawnienia poufnych informacji – najczęściej danych do logowania czy też numerów kart płatniczych. Niestety, ofiarą takiego ataku może stać się każdy – wystarczy chwila nieuwagi.

Eksperci z CERT Orange ostrzegli internautów przed trwającą kampanią phishingową. Tym razem oszuści podszywają się pod Narodowy Fundusz Zdrowia. Doskonale przygotowali się do ataku. „Wciąż istotna większość scamów bazuje na schemacie – zapłać. Raz na jakiś czas zdarzają się jednak oszustwa, które sugerują, że czeka na nas zwrot pieniędzy. To sprytna socjotechniczna sztuczka. Na przynętę czekających na nas wcale nie małych – jak się okazuje – pieniędzy wielu może dać się złapać” – tłumaczą specjaliści ds. cyberprzestępczości.

Użytkownicy otrzymują podejrzane wiadomości SMS ze zwykłych numerów ze strefy numeracyjnej +48. To również może uśpić czujność niektórych. Treść brzmi następująco: NFZ: Pilne! Aby otrzymać refundację kosztów leczenia, prosimy o pilne uzupełnienie danych. Zaloguj się. Brak danych uniemożliwi wypłatę refundacji.

SMS zawiera także link, który ma służyć do logowania. Po kliknięciu użytkownik zostaje przekierowany na stronę internetową, która została przez oszustów bardzo dobrze przygotowana. Ofiarę wita duże logo NFZ. Tuż pod nim znajduje się panel do logowania. „Okazuje się, że ze względu na rzekomy błąd w naliczeniach należy się nam refundacja z NFZ na kwotę ponad 1200 złotych! Mamy nawet przydzielony (fałszywy) numer referencyjny” – tłumaczą eksperci z CERT.

Redakcja poleca

Eksperci radzą: Patrz krytycznie na każdą wiadomość

W takiej sytuacji najważniejsze jest opanowanie. Specjaliści ds. bezpieczeństwa w sieci radzą, by przed udostępnieniem danych, dokładnie sprawdzić adres witryny. W tym przypadku nie ma on nic wspólnego z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Ponadto wszelkie wiadomości zawierające linki, powinny w odbiorcach wywoływać podejrzenia i nieufność. Instytucje i firmy bardzo rzadko przesyłają klientom tego typu SMS-y i e-maile. „Dane karty podajesz, płacąc. Sytuacja, gdy karta potrzebna jest do zwrotu pieniędzy może się zdarzyć, ale wyłącznie w sklepie, np. przy zwrocie towaru” – zauważają eksperci.

Źródło: Radio ZET/CERT Orange

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET