Florian musiał pozwać swoich rodziców, żeby uzgodnić płeć. Jest finał sprawy
Florian musiał pozwać swoich rodziców, aby wywalczyć uzgodnienie płci w dokumentach. Proces w sądzie okręgowym w Poznaniu trwał rok. Wyrok zapadł 8 lutego 2024 roku. Sąd uwzględnił powództwo mężczyzny - ustalił portal tvn24.pl.
Sprawa 20-letenigo Floriana została nagłośniona w reportażu "Wszystko o moim państwie" dziennikarza TVN24 Piotra Jaconia. W materiale została przybliżona procedura sądowa, którą muszą przejść osoby transpłciowe ubiegające się o zmianę oznaczenia płci w dokumentach. Florian musiał pozwać swoich rodziców i udowadniać, kim jest - czytamy na portalu tvn24.pl.
Proces Floriana rozpoczął się 9 lutego 2023 roku w sądzie okręgowym w Poznaniu. Podczas rozprawy 20-latek musiał uzasadniać, że jest mężczyzną. - Uświadomienie sobie, że to, co ja czuję, to jest dysforia płciowa, że nie czuję się kobietą, że jestem mężczyzną, przyniosło mi bardzo dużo ulgi - mówił cytowany przez tvn24.pl
Florian walczył w sądzie w Poznaniu o zmianę płci w dokumentach
W trwający rok proces zaangażował się na początku listopada 2023 roku rzecznik praw obywatelskich. Na jego stronie pojawiła się informacja, że rzecznik wniósł o uwzględnienie powództwa w całości.
Pozytywny dla Floriana wyrok sądu zapadł 8 lutego 2024 roku. - Bardzo się cieszę, że to już koniec walki. Powoli to do mnie dociera, ale wciąż muszę po tym wszystkim ochłonąć - powiedział w rozmowie z portalem tvn24.pl.
Źrodło: Radio ZET/tvn24.pl
- Poczta Polska puka do drzwi poznaniaków. Chodzi o opłatę
- Tajemnicze pobicie i śmierć Andrzeja w Poznaniu. "To był spokojny człowiek"
- Pierwsze takie operacje w Wielkopolsce. Lekarze wykorzystali specjalne okulary
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET