Niewyjaśniona śmierć kobiety na statku w Gdańsku. Na miejscu prokurator i policja
50-letnia kobieta zmarła na statku zacumowanym w Stoczni Gdańskiej. Dokładne okoliczności jej śmierci nie są jeszcze znane. Prokuratura wszczęła śledztwo.
50-letnia kobieta zmarła w poniedziałek na statku zacumowanym w porcie w Gdańsku. - Tuż przed godz. 14.00 policjanci odebrali zgłoszenie, że na terenie jednej ze stoczni przy ul. Na Ostrowiu 1 doszło do wypadku, w wyniku którego zmarła 50-letnia kobieta - potwierdził w rozmowie z “Faktem” asp. szt. Mariusz Chrzanowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Gdańsk. Kobieta zmarła na statku zacumowanym w porcie
Na miejscu pod nadzorem prokuratora pracował biegły sądowy z zakresu medycyny i policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej, którzy wykonali oględziny i przesłuchali świadków. Ponadto policyjny technik sporządził dokumentację fotograficzną. Ciało kobiety zostanie poddane sekcji.
Dokładne okoliczności śmierci kobiety na razie nie są znane. Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku nie udziela więcej informacji o zdarzeniu. - Będziemy wyjaśniać sprawę - powiedziała TVN24. Dochodzenie jest prowadzone w kierunku wypadku.
RadioZET.pl/"Fakt"/TVN24
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET