`

Generał Skrzypczak o budowie "Tarczy Wschód": Tusk ma niepokojące informacje

5 min. czytania
21.05.2024 17:06
Obserwuj nas na Google

- Niczego nie należy wykluczać. Nie mamy dostępu do informacji, które ma premier. Jeżeli on coś takiego artykułuje (plany budowy Tarczy Wschód - przyp. red.), to nie dlatego, że ma takie widzimisię czy szuka populizmu - mówi były dowódca Wojsk Lądowych RP generał Waldemar Skrzypczak. Premier Donald Tusk ogłosił założenia Narodowego Planu Obrony i Odstraszania "Tarcza Wschód", na który rząd ma przeznaczyć 10 mld zł.

Generał Waldemar Skrzypczak, były dowódca Wojsk Lądowych.
fot. GERARD/REPORTER

Premier Donald Tusk zapowiedział, że budowa Tarczy Wschód oznacza wzniesienie m.in. fortyfikacji, schronów i infrastruktury, które przywrócą mieszkańcom poczucie bezpieczeństwa i normalności. System obronny ma zapewnić, że wrogie wojska nie przedrą się ze wschodu do Polski. Koszt jego budowy ma wynieść 10 mld zł.

- Uważam, że każdy pomysł, który ma być skuteczną zaporą przeciwko zaskakującej i niespodziewanej agresji Rosji, jest dobry. Natomiast, czy 10 miliardów na to wystarczy? Nie wiem, nie jestem w stanie tego ocenić - mówi generał Waldemar Skrzypczak.

"Chyba nie da się tego pogodzić za 10 mld zł"

Zdaniem byłego dowódcy Wojsk Lądowych koszt projektu może wynieść dużo więcej. - Jeżeli chce się osiągnąć kilka celów, to znaczy budowę fortyfikacji i satelitów, to chyba nie da się tego pogodzić za 10 mld zł - ocenia.

Jednocześnie generał Skrzypczak podkreśla, że publiczne pieniądze, które mają zostać wydane na budowę Tarczy Wschód, muszą być pod ścisłą kontrolą. 

- Uważam, że trzeba je wydać tak, żeby system był skuteczny. Wydawane pieniądze muszą być pod pełną kontrolą, żeby nie było tak, jak wcześniej, że bardzo małe firmy nakłady wręcz kosmiczne marże - mówi nasz rozmówca.

Redakcja poleca

Posłowie PiS Jacek Ozdoba i Andrzej Śliwka udali się we wtorek na interwencję poselską do Ministerstwa Obrony Narodowej w sprawie planu obrony i odstraszania "Tarcza Wschód". Politycy poinformowali na konferencji prasowej, że chcą zweryfikować, na co resort przeznaczy zapowiadane 10 mld zł.

- Słyszeliśmy wypowiedzi polityków zajmujących się bezpieczeństwem w gabinecie Donalda Tuska. Z jednej strony mówili, że te 10 mld zł zostanie przeznaczonych na bagna i mokradła, a ustępujący minister (SWiA Marcin) Kierwiński mówił, że to będą wydatki na siatki maskujące" - podkreślił poseł Śliwka.

Generał Skrzypczak: Odpowiedzialni będą wojskowi specjaliści, a nie politycy błądzący jak dzieci we mgle

Według generała Waldemara Skrzypczaka Tarczę Wschód nie będą budować politycy a wojskowi specjaliści, dlatego nie ma obaw o losy tego projektu.

- Budować będą wojska inżynieryjne, które wiedzą, jak się tworzy fortyfikacje i zapory inżynieryjne oraz wykorzystuje tereny zalewowe, które zmniejszają możliwości przeciwnika. To jest cały kompleks przedsięwzięć planistyczno-organizacyjnych, za który będą odpowiedzialni wojskowi specjaliści, a nie politycy, którzy błądzą jak dzieci we mgle.

W 2022 roku na granicy polsko-białoruskiej powstał mur, który rząd PiS zdecydował się wybudować, aby zahamować napływ nielegalnych imigrantów. Projekt spotkał się z krytyką ówczesnej opozycji oraz wielu organizacji pozarządowych. 

- Mur to jest tylko namiastka tego, co ma być skierowane przeciwko nielegalnym imigrantom. Teraz mówimy o czymś, co nazywam "Linią Tuska", czyli system zapór inżynieryjnych i fortyfikacji na odcinku około 400 kilometrów i 20-30 kilometrów w głąb kraju - wyjaśnia generał Skrzypczak.  

Tarcza Wschód. Powstaną pola minowe?

To olbrzymi teren, który władze muszą zagospodarować pod kątem obronnym. Jak tłumaczy ekspert, to od wojskowych planistów zależy, gdzie dokładnie powstaną fortyfikacje.

- Na kierunkach uderzeń, czyli tych zagrożonych działaniem obcych wojsk, trzeba skupić główny wysiłek budowy fortyfikacji i zapór inżynieryjnych oraz przystosować tereny zalewowe do funkcji obronnych - wyjaśnia Skrzypczak.

Redakcja poleca

Zalewanie terenów, na których mają działać wrogie wojska, to nie jedyny sposób na skuteczną obronę przed nacierającym przeciwnikiem. 

- Pola minowe. W czasie pokoju nie minuje się terenów, ale przygotowuje się je do tego. Planuje się rejony, a nawet wytycza konkretne pola, na których będą stawiane miny - wyjaśnia były szef Wojsk Lądowych.

Będzie przymusowa ewakuacja? "Tutaj nie ma nawet dyskusji"

Tarcza Wschód wymaga prac legislacyjnych, które umożliwią działania na prywatnych gruntach. Wiele z nich podlegałoby np. minowaniu. Jak wyjaśnia generał Skrzypczak, w razie zagrożenia mieszkańcy strefy przygranicznej będą ewakuowani za Wisłę.

- Oni nie mają prawa tam zostać, ponieważ byliby pierwszymi zabitymi. Tutaj nie ma dyskusji nawet, że ktoś nie chce wyprowadzić się ze swojego domu - mówi ekspert wojskowy. 

Budowa Tarczy Wschód to kompleksowy plan budowy systemu obronnego, do którego nie wystarczy zaangażować wojska inżynieryjne.

- To jest ogromny kompleks przedsięwzięć, do których zaangażowane są wszystkie rodzaje wojsk: piechota, czołgi, a głównie saperzy, którzy wytyczają kierunki. Jeżeli jednak myślimy na poważnie nad wybudowaniem fortyfikacji, to musimy zaangażować w to polskie firmy, które posiadają odpowiednie wojskowe certyfikaty. Samo wojsko sobie nie poradzi. Nie ma wystarczającej liczby ludzi i sprzętu - wyjaśnia ekspert wojskowy.

"Rosjanie uderzą z powietrza a później lądem"

Tarcza Wschód to nie jedyny system obronny, jakim może dysponować Polska. Programy "Wisła" i "Narew" mają zapewnić  osłonę powietrzną,

- Rosjanie, zgodnie z doktryną, najpierw uderzą z powietrza, a potem ruszą lądem - wyjaśnia generał Skrzypczak.

We wtorek zaplanowane było niejawne posiedzenie senackiej Komisji Obrony Narodowej dotyczące audytu przeprowadzonego w Ministerstwie Obrony Narodowej. Przewodniczący komisji mówił na wtorkowej konferencji prasowej, poprzedzającej jej posiedzenie, jakie kwestie zostaną podczas niego poruszone. Senatorowie - jak powiedział Różański - będą dyskutowali m.in. o zagrożeniach związanych z niestabilną sytuacją na Bliskim Wschodzie oraz z wojną w Ukrainie. Czy należy obawiać się ataku z Białorusi? Czy budowa Tarczy Wschód jest odpowiedzią na plany wojenne Rosji wobec Polski? 

- Niczego nie należy wykluczać. Nie mamy dostępu do informacji, które ma premier. Jeżeli on coś takiego artykułuje (plany budowy Tarczy Wschód - przyp. red.), to nie dlatego, że ma takie widzimisię czy szuka populizmu, ale ma informacje, które stanowią dla niego powód do niepokoju. Dlatego taką decyzję podjął - przestrzega generał Waldemar Skrzypczak.

Tarcza Wschód ma odstraszać wroga

Według eksperta Tarcza Wschód ma nie tylko pełnić rolę obrony przed nacierającym wrogiem, a powstrzymywać od samych planów ataku na Polskę.

- Jak przeciwniki będzie wiedział, że mamy całe systemy przygotowane, to go to odstraszy. Jeśli trafi na pole minowe, to straci między 10 a 15 proc. swojego wojska. To dużo. Będzie musiał uderzać w teren przygotowany, uzbrojony, zaminowany - tłumaczy generał Skrzypczak.

W sobotę premier Donald Tusk ogłosił założenia Narodowego Planu Obrony i Odstraszania "Tarcza Wschód", na który rząd ma przeznaczyć 10 mld zł.

W poniedziałek premier Donald Tusk oraz szefowa Europejskiego Banku Inwestycyjnego Nadia Calvino poinformowali o zatwierdzeniu pożyczki 300 mln euro na polski komponent satelitarny do programu europejskiej tarczy antyrakietowej.

Źródło: Radio ZET/PAP

Kontakt z autorem: mateusz.kapera@radiozet.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET