`

Gibała vs. Miszalski. Sąd zdecydował ws. kandydatów na prezydenta Krakowa

2 min. czytania
05.04.2024 19:57
Obserwuj nas na Google

Sąd oddalił wniosek wniesiony w trybie wyborczym przez kandydata na prezydenta Krakowa Łukasza Gibałę, który domagał się od swojego rywala Aleksandra Miszalskiego (KO) przeprosin; chodzi o sformułowanie w jednym z wywiadów, zdaniem Gibały, nieprawdziwych informacji na jego temat.

Gibała Miszalski
fot. Marek Lasyk/REPORTER, Beata Zawrzel/REPORTER

Chodzi o słowa Aleksandra Miszalskiego, który w wywiadzie dla "Interii" powiedział, że  Łukasz Gibała "zapisywał się do Nowoczesnej, ale go nie przyjęli, do Polski 2050 go odrzucili". Sąd Okręgowy w Krakowie uznał, że sformułowanie to nie jest prawdziwe, jednak oddalił wniosek ze względu na sposób sformułowania przez Gibałę żądania. Jak wskazał sąd, nie domagał się on sprostowania tych informacji, ale sformułował inną, własną wypowiedź.

- Traktuję to jako zwycięstwo w tym sensie, że możemy mówić, że kandydat PO mówił na mój temat nieprawdę i mam nadzieję, że już więcej nie będzie tego robił - komentował po wyjściu z sali rozpraw sądu okręgowego Gibała. Z kolei pełnomocnik nieobecnego podczas rozprawy Miszalskiego adw. Marcin Żak powiedział, że "proces jest zero-jedynkowy". - Wniosek został oddalony zgodnie ze stanowiskiem uczestnika, czyli pana Miszalskiego. Rozstrzygnięcie jest zgodne z naszym wnioskiem – podkreślił.

Gibała vs. Miszalski. Sąd zdecydował ws. kandydatów na prezydenta Krakowa

Podczas briefingu poprzedzającego rozstrzygnięcie sądu Łukasz Gibała mówił, że "od 9 lat jest kandydatem wyłącznie zainteresowanym działalnością na rzecz Krakowa". - Jeśli pojawiały się jakiekolwiek zaproszenia do inicjatyw partyjnych czy politycznych, to ja jednoznacznie wbrew temu, co twierdził Aleksander Miszalski, odmawiałem - zaznaczył.

Natomiast Miszalski pytany przez dziennikarzy o sprawę odpowiedział, że wydaje mu się "małostkowe czepianie się jakiegoś sformułowania" i przyznał, że nie wie, czy jego słowa były "odpowiednio precyzyjne".

Wszyscy wiemy, że pan Gibała był w PO, w Ruchu Palikota. Wszyscy wiemy, że próbował zakładać Nowoczesną, że chciał współpracować z Polską 2050 - Aleksander Miszalski

Jego zdaniem ta sprawa sądowa nie jest tak istotna, aby "zaważyć na tym, co krakowianie myślą o kandydatach i na kogo chcą głosować". - Liczy się program, rozmowa z mieszkańcami, a nie jakieś drobne aspekty słowne - powiedział parlamentarzysta. Jak dodał, nie był w piątek na posiedzeniu sądu, ponieważ w tym dniu „najważniejsze są dla niego spotkania i rozmowy z mieszkańcami o Krakowie”.

Kto wygra wybory na prezydenta Krakowa?

Łukasz Gibała w wyborach na prezydenta miasta startuje jako kandydat bezpartyjny z własnego komitetu. W latach 2007-15 był posłem na Sejm – najpierw z ramienia PO, a później Ruchu Palikota. Od 2018 roku jest radny miejskim. W grudniu oficjalnego poparcia udzieliła mu Daria Gosek-Popiołek, posłanka partii Razem, tworzącej klub Lewicy w Sejmie.

Aleksander Miszalski jest posłem KO od 2019 roku i kandydatem tej formacji na prezydenta miasta, popieranym również przez Nową Lewicę. Według prognoz najprawdopodobniej obaj zmierzą się w II turze i zawalczą o schedę po rzadzącym stolicą Małopolski od 2002 roku (i ustępującym z urzędu) Jacku Majchrowskim.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET