Groźna roślina rozprzestrzenia się w Polsce. Przebija nawet beton
W Lublinie trwa walka z rdestowcem japońskim. Inwazyjna roślina błyskawicznie się rozrasta, wypiera rodzime gatunki, a jej twarde łodygi potrafią przebijać się przez beton i mury. Miasto przeznaczyło na jej zwalczanie 21 tys. zł.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego rdestowiec japoński jest niebezpieczny dla środowiska.
- Jakie są charakterystyczne cechy rdestowca japońskiego.
- Jakie metody stosuje Lublin do zwalczania tej rośliny.
- Czy rdestowiec japoński stanowi zagrożenie dla ludzi.
Rdestowiec japoński w Polsce
O barszczu sosnowskiego mówi się w Polsce od lat, a media i służby ostrzegają, że kontakt z nim może doprowadzić do niebezpiecznych poparzeń. Teraz do listy groźnych roślin należy dopisać jeszcze rdestowiec japoński, z którym walczą m.in. w Lublinie.
- Roślina jest mniej znana niż barszcz sosnowskiego czy barszcz kaukaski, ale równie niebezpieczna dla środowiska naturalnego. To gatunek inwazyjny, który powoduje wypieranie rodzimych roślin - tłumaczy Radiu ZET Monika Głazik z biura prasowego Kancelarii Prezydenta Miasta Lublin.
Rdestowiec japoński charakteryzuje się specyficzną budową. - Ta roślina ma charakterystyczne twarde łodygi, dzięki czemu świetnie radzi sobie w różnych trudnych warunkach. Bez problemu przebija się przez beton czy mury. Do tego bardzo szybko się rozrasta i osiąga wysokość do 3 metrów - dodaje.
Jak Lublin walczy z inwazyjnym gatunkiem?
W Lublinie zlokalizowano rdestowiec na około 900 mkw. powierzchni. Inwazyjna roślina pojawiła się m.in. w regionie ulic Różanej, Hetmańskiej, Mełgiewskiej, Metalurgicznej i Zawilcowej. Miasto stosuje różne metody, aby pozbyć się szkodliwej rośliny.
- W sumie na walkę z rdestowcem przeznaczymy 21 tys. zł. Połowa tej kwoty zostanie dofinansowana z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Mamy trzy główne metody jej usuwania: Wykoszenie rośliny i zabezpieczenie terenu agrotkaniną, karczowanie wraz z systemem korzeniowym oraz iniekcję herbicydu bezpośrednio do łodygi - mówi Monika Głazik.
Mieszkańcy, którzy zauważyli rdestowiec na swoim terenie, mogą zgłosić się do miasta po porady, jak radzić sobie z rośliną. Należy podkreślić, że w przeciwieństwie do np. barszczu sosnowskiego, nie jest to gatunek groźny dla zdrowia człowieka.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET