Pożar marketu pod Warszawą. Klienci ewakuowani przed przyjazdem służb
Market spożywczy w Halinowie na Mazowszu stanął w płomieniach. Pożar objął cały budynek, a dach zawalił się. Według informacji przekazanych przez strażaków nie ma osób poszkodowanych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co stało się z dachem marketu.
- Co spowodowało, że pożar objął 1500 metrów kwadratowych.
- Ile jednostek pożarnej brały udział w akcji gaśniczej.
Pożar marketu w Halinowie
W Halinowie na Mazowszu doszło do pożaru marketu spożywczego. Ogień szybko rozprzestrzenił się na cały budynek, obejmując również dach, który w wyniku wysokiej temperatury zawalił się. Jak powiedział Radiu ZET Kamil Płochocki ze straży pożarnej w Mińsku Mazowieckim, nie ma osób poszkodowanych. Wszyscy klienci oraz personel zdążyli opuścić sklep przed przyjazdem służb ratunkowych, co pozwoliło uniknąć tragedii.
- Zajęta ogniem jest powierzchnia 1500 metrów kwadratowych. Na miejscu działa siedem zastępów, są wysyłane kolejne - informował na początku akcji mł. bryg. Kamil Płochocki, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Mińsku Mazowieckim dziennikarza portalu tvnwarszawa.pl. Łącznie w akcji wzięło udział 13 zastępów straży.
Źródło: Radio ZET/tvnwarszawa.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET