Horror w niedzielny poranek. W budynku powstała ogromna dziura. Jedna osoba nie żyje
Nie żyje 46-letni kierowca, który w niedzielę rano z impetem uderzył w budynek mieszkalny, jego pasażer trafił do szpitala. Strażacy przekazali, że niezbędna była ewakuacja pięciu osób z budynku. Dokładne przyczyny tej tragedii wyjaśnia policja.
Tragicznie zakończył się wypadek, do którego doszło w miejscowości Dolice (woj. zachodniopomorskie). Oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Stargardzie kpt. Rafał Matysiak przekazał, że "do zdarzenia doszło około godziny 7 rano w niedzielę".
Dolice. Kierowca nie przeżył uderzenia w budynek
Wiadomo, że kierowca samochodu osobowego z nieznanych na ten moment przyczyn uderzył w ścianę budynku mieszkalnego. - To trzyrodzinny budynek, z dwóch mieszkań zostało ewakuowanych pięć osób. Powiadomiony został nadzór budowlany i pogotowie medyczne. Trwa weryfikacja stanu technicznego budynku - powiedział Matysiak.
Na zdjęciach, które w mediach społecznościowych udostępnili strażacy widać, że w budynku powstała ogromna dziura. Burmistrz miasta zapewnił jego mieszkańcom lokum zastępcze.
Impet uderzenia był na tyle duży, że kierowca osobówki zginął na miejscu. W samochodzie był jeszcze pasażer, którego przetransportowano do szpitala. Nie wiadomo, w jakim jest stanie. Na miejscu pracował zespół ratownictwa medycznego oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, cztery zastępy strażaków, a także policjanci, którzy wyjaśnią dokładne przyczyny i okoliczności tej tragedii.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET