Nie żyje Irena Paśnik. „Stolica zawsze będzie pani wdzięczna”
Nie żyje sanitariuszka i łączniczka w czasie Powstania Warszawskiego Irena Paśnik, „Irka”, „Miła”. Służyła w pułku „Baszta” na Sadybie, Czerniakowie i Mokotowie. Zmarłą pożegnał w mediach społecznościowych prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kim była Irena Paśnik.
- W jaki sposób „Irka” uczestniczyła w działaniach powstańczych.
- Dlaczego Irena Paśnik nie żałowała udziału w Powstaniu Warszawskim.
- Co napisał prezydent Warszawy o bohaterce po jej śmierci.
Nie żyje Irena Paśnik
W wieku 100 lat zmarła Irena Paśnik, „Irka”, „Miła”, sanitariuszka i łączniczka podczas Powstania Warszawskiego. Służyła w pułku „Baszta” na Sadybie, Czerniakowie i Mokotowie. W chwili wybuchu powstania miała niespełna 19 lat. W poście na portalu X pożegnał zmarłą prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. „Irena Paśnik (z domu Szyperska) »Irka«. Łączniczka z Pułku »Baszta«. Bohaterka Warszawy. Minionej nocy odeszła na wieczną wartę. W październiku skończyłaby 101 lat. Pani Ireno, stolica zawsze będzie pani wdzięczna” - przekazał Trzaskowski.
- Wiedziałam, że się coś szykuje, ponieważ młodzi mężczyźni – to było charakterystyczne – nosili bryczesy, kurtki, no i zresztą po chodzie można było poznać, że to chłopaki po przeszkoleniach, a ponieważ przyszli z Lasów Chojnowskich – już konkretna jednostka – więc się zgłosiłam. Natychmiast zostałam przyjęta i tak wojowałam do 28 września – mówiła Irena Paśnik w rozmowie z Archiwum Historii Mówionej.
Udział „Irki” w Powstaniu Warszawskim
Jak opowiadała „Irka”, przenosiła jako łączniczka m.in. broń pod ostrzałem na Czerniakowskiej. - Niemcy zaczęli natarcie. To była ulica Czerniakowska, później tam była zajezdnia autobusowa, a jeszcze w czasie Powstania stał niewykończony, trzypiętrowy budynek. Jeszcze nie było schodów, tylko deski ze szczebelkami, po których wnosili jakieś materiały. Przerwali budowę w czasie wybuchu wojny. My właśnie tam szliśmy. Podobno – tego nie pamiętam – niosłam cztery karabiny. Skąd miałam na to siłę – nie wiem. Czy to prawda? Nie wiem, ale koledzy mi o tym powiedzieli. „Jak to przeniosłaś?”. Mówię:„Nie wiem”. Niemcy zaczęli natarcie, ale się nie daliśmy. Nikt nie zginął - opowiadała o swojej roli uczestniczka Powstania Warszawskiego.
Irena Paśnik nie żałowała udziału w powstaniu. Jak mówiła, cytowana przez fundację „Nie Zapomnij o Nas”, jeszcze raz by wzięła w nim udział. - Pamiętam, jaka to była jedność, wprost niesamowita w innych warunkach. Koleżeńska miłość. I jedno, i drugie bez wahania nadstawiłoby głowę za drugiego. Dlatego też to wszystko zostało i w głowie, i w sercu - powiedziała.
Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET