Poszukiwania Jacka Jaworka. Nowe fakty z prokuratury
Do 20 lipca prokuratura przedłużyła śledztwo przeciwko Jackowi Jaworkowi - ściganemu za zabójstwo trzech osób w lipcu 2021 roku – przekazała PAP prokuratura w Częstochowie. Mężczyzna zastrzelił brata, bratową i ich 17-letniego syna.
Jacek Jaworek jest poszukiwany od lipca 2021 roku, gdy zastrzelił trzy osoby z rodziny w domu w Borowcach (woj. śląskie). Ślad po nim zaginął – do dziś nie udało się odnaleźć mężczyzny, który przed laty pracował w Szwajcarii, Niemczech i we Włoszech. W czerwcu ubiegłego roku katowicka komenda wojewódzka opublikowała tzw. portrety progresywne - możliwe warianty obecnego wyglądu ściganego.
Według śledczych aktualne pozostają dwie wersje zdarzeń. Pierwsza zakłada, że Jaworek żyje i po ucieczce ukrywa się w Polsce albo za granicą, a druga – że nie żyje i jego zwłoki są w nieustalonym miejscu. W listopadzie 2022 roku kilkuset policjantów, wspieranych przez ratowników GOPR, żołnierzy WOT, mundurowych Straży Leśnej oraz strażaków OSP po raz kolejny przeczesywało okolice Borowców, szukając ciała Jaworka. Akcja trwała przez kilka dni i nie przyniosła rezultatu.
Jacek Jaworek poszukiwany. Prokuratura ma nowe informacje
- Prokurator Regionalny w Katowicach na nasz wniosek przedłużył postępowanie przeciwko Jackowi Jaworkowi do 20 lipca - powiedział w poniedziałek PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek, zajmującej się sprawą Jaworka. Jak dodał prokurator Ozimek, przyczyną kolejnego przedłużenia śledztwa jest oczekiwane na uzupełniające materiały, o które częstochowscy śledczy zwrócili się w ramach międzynarodowej pomocy prawnej do Stanów Zjednoczonych.
Już wcześniej w jej ramach uzyskali od władz sądowych USA materiały pozyskane od "globalnej firmy internetowej". Chodzi o informacje o logowaniach, które być może pozwolą określić, gdzie podejrzany przemieszczał się po zbrodni. Przesłane z USA materiały zostały przeanalizowane przez polskich policjantów i ocenili oni, że wymagają one uszczegółowienia. - Taki wniosek został do Stanów Zjednoczonych skierowany i obecne oczekujemy na jego realizację - dodał rzecznik częstochowskiej prokuratury.
Podczas przesłuchań wykorzystano też badania wariograficzne. Wśród przesłuchanych w śledztwie blisko stu świadków są m.in. członkowie bliższej i dalszej rodziny, znajomi Jaworka oraz mieszkańcy wsi Borowce. Byli pytani o samą zbrodnię, sytuację w rodzinie Jaworków oraz o przypuszczalne miejsce pobytu podejrzanego.
10 lipca 2021 r. w miejscowości Borowce k. Częstochowy w domu jednorodzinnym wezwani do awantury domowej policjanci znaleźli ciała małżeństwa 44-latków oraz ich 17-letniego syna. Ofiary zostały zastrzelone, przeżył tylko młodszy, 13-letni syn, który zdołał się najpierw ukryć się w szafie, a potem uciec. Jest kluczowym świadkiem w śledztwie. Ustalenia śledczych od początku wskazywały, że sprawcą zbrodni jest brat 44-latka, Jacek Jaworek.
Od niedawna mieszkał z rodziną w domu w Borowcach. Wrócił do niej po opuszczeniu zakładu karnego, gdzie od marca do czerwca 2021 r. odbywał zastępczą karę za uchylanie się od płacenia alimentów. Tuż po zbrodni Jaworek uciekł. 53-latek jest poszukiwany listem gończym, Europejskim Nakazem Aresztowania, wystawiono za nim czerwoną notę Interpolu.
RadioZET.pl/PAP - Krzysztof Konopka
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET