"Jak panu nie wstyd?” Burza w Sejmie po wystąpieniu Kaczyńskiego
Do spięcia między Jarosławem Kaczyńskim i Szymonem Hołownią doszło podczas środowych obrad Sejmu. Prezes Prawa i Sprawiedliwości zarzucił marszałkowi, że ten wprowadza ludzi w błąd, Hołownia z kolei odpowiadał, że wniosek przygotowany przez PiS jest niekompletny.
- - Proszę nie wprowadzać w błąd – zwrócił się Jarosław Kaczyński do Szymona Hołownia po swoim wystąpieniu w Sejmie
- Prezes PiS narzekał z mównicy sejmowej, że trzy projekty poprawek, autorstwa jego partii, wciąż czekają na rozpatrzenie
- W odpowiedzi Hołownia zarzucił mu, że PiS przygotował niekompletne uzasadnienie
Sejm. Spięcie Kaczyńskiego z Hołownią
- Proszę nie wprowadzać w błąd – zwrócił się Jarosław Kaczyński do Szymona Hołownia po swoim wystąpieniu w Sejmie. Prezes PiS wrócił na mównicę, by odnieść się do słów komentarza marszałka, który zarzucił mu, że projekty ustaw, wniesione przez PiS, zostały źle przygotowane.
Kaczyński w środę mówił z mównicy sejmowej, że Polacy niepotrzebnie muszą czekać na rozpatrzenie trzech projektów poprawek do ustawy z 24 marca 2004 roku o podatku od towarów i usług. - Trzeba się zapytać o sprawę najważniejszą, czym się interesują i obawiają polskie rodziny, czego dotyczą obawy gospodarstw domowych, ale i przedsiębiorców - mówił były premier.
W parlamencie od stycznia leżą trzy projekty ustaw do ustawy (...) o podatku od towarów i usług. W dalszym ciągu nie mają one numerów, nie są podjęte przez Sejm, a to jest dzisiaj dla Polaków najważniejsza sprawa – dodał Kaczyński. W odpowiedzi na te słowa Hołownia powiedział, że w tej sprawie prowadzone są konsultacje społeczne, potem dodał, że projekty był źle przygotowane.
- Przygotowaliście niekompletne uzasadnienie. Zwróciliśmy je do uzupełnienia skutków dla przedsiębiorców tak, jak robimy to z każdym innym projektem. Jeżeli jest jakaś wada legislacyjna, idzie to do poprawy – mówił marszałek Sejmu.
"Jak panu nie wstyd?”
To właśnie po tej wypowiedzi Hołowni Kaczyński wrócił na mównicę i raz jeszcze zwrócił się do marszałka. Prezes PiS stwierdził, że chodzi o maleńką zmianę w ustawie. - Maleńka zmiana, ale nadal musi spełniać wymagania formalne, bo nie robimy tutaj prawa na rympał i na skróty, na karton i trytytkę, tylko zgodnie z zasadami sztuki. Jeżeli sejmowi prawnicy mówią, że uzasadnienie nie jest kompletne, to znaczy, że nie jest i trzeba je uzupełnić – odpowiedział Hołownia.
Wywołany do tablicy poczuł się również minister finansów Andrzej Domański, który również odniósł się do słów posła PiS. - Panie Kaczyński, jak panu nie wstyd. Za waszych rządów inflacja sięgnęła 18 proc. Przez osiem lat waszych rządów skumulowana inflacja to 50 proc. Splądrowaliście portfele Polaków, splądrowaliście oszczędności polskich rodzin – grzmiał Domański.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET