`

Jako dziecko został uratowany z warszawskiego getta. Po 80 latach stał się kolejny cud

2 min. czytania
01.02.2024 15:49
Obserwuj nas na Google

To nie scenariusz filmu. Ta historia wydarzyła się naprawdę. Shalom Koray jako dwuletni chłopiec został uratowany z warszawskiego getta. Nie wiadomo było, czy jego rodzina żyje. Po 80 latach udało się odnaleźć bliskich mężczyzny. Pomogła polska badaczka.

Shalom Koray
fot. Wikipedia.org/Domena Publiczna/Archiwum Prywatne

Mały chłopiec błąkał się po ulicach warszawskiego getta. W 1943 roku miał zaledwie dwa lata. Dziecko udało się wydostać i przenieść do domu dziecka zlokalizowanego w Zakopanem. Dwulatek został przemycony w plecaku prawdopodobnie przez funkcjonariusza policji. Nikt nie znał jednak jego tożsamości. Nadane wcześniej polskie imię Piotr Korczak 8-latkowi zmieniono na Shalom Koray. Dzięki pracującej dla ruchu oporu Lenie Küchler-Silberman chłopiec trafił do Izraela, gdzie został adoptowany.

Dwulatek uratowany z warszawskiego getta. Shalom Koray odnalazł rodzinę

Obecnie Shalom Koray mieszka w północnym Izraelu i przez większość swojego życia pracował jako mechanik samochodowy. Jego historia pozostałaby tajemnicą, gdyby nie wysiłek Magdaleny Smoczyńskiej, emerytowanej profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Warszawy" na Facebooku

Polka badała losy około 100 dzieci, które przeżyły Holokaust i pod koniec wojny trafiły do domów dziecka, m.in. do zakopiańskiego. Zeszłego lata skontaktowała się z Korayem i poprosiła go o pobranie wymazu z policzka w celu poddania go testowi DNA.

Niedługo później okazało się, że mężczyzna jest spokrewniony z Ann Meddin Hellman, mieszkanką USA. Dziadek kobiety oraz dziadek Koraya prawdopodobnie byli braćmi. Pierwszy z nich przed wojną wyemigrował do USA, drugi zginął podczas wojny.

- Nie możesz szukać, jeśli nie wiesz, co chcesz znaleźć – powiedział "Guardianowi" Shalom Koray zapytany o odnalezioną rodzinę. - Nic nie wiedziałem. Gdyby nie test DNA, nie byłoby nic - podsumował. - Kiedy pojawiło się zdjęcie, powiedziałam do męża: "To mój brat". Wszyscy myśleliśmy, że ta gałąź rodziny została zniszczona. Znalezienie Shaloma to cud - stwierdziła jego kuzynka.

Źródło: Radio ZET/"Guardian"

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET