Mężczyzna nie wrócił z lasu koło Iławy. W piątek przed południem do kompleksu leśnego na wysokości Jamielnika zadysponowano lokalnych strażaków oraz druhów ochotników.
Służby zawiadomiła kobieta, która była z mężczyzną w lesie. Alarmowała, że zasłabł, na początku sama próbowała udzielić mu pomocy.
Jamielnik. Tragedia w lesie. Nie żyje mężczyzna
Na miejsce przyjechali strażacy z Nowego Miasta Lubawskiego, druhowie z OSP w Jamielniku, Wonnej, Krotoszyn, Łąkorza oraz funkcjonariusze policji i medycy. Niestety, gdy służby dotarły do poszukiwanych, mężczyzna już nie żył.
Jak poinformowała policja w rozmowie z portalem Infoilawa.pl, wszystko wskazuje, że starszy mężczyzna zmarł z przyczyn naturalnych. "Zdarzenie, jak podkreśliła policja, chociaż tragiczne, nie nosi znamion zdarzenia kryminalnego; nic nie wskazuje na udział w śmierci mężczyzny osób trzecich" – przekazała asp. Ludmiła Mroczkowska, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Nowym Mieście Lubawskim.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET