`

Jest decyzja ws. dwóch sędziów. Kierwiński potwierdza po awanturze pod TK

2 min. czytania
15.10.2026 11:34
Obserwuj nas na Google

Jak poinformował w czwartek szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcin Kierwiński, dwóch sędziów Trybunału Konstytucyjnego otrzymało ochronę Służby ochrony państwa w związku z groźbami. Dodał, że o ochronę poprosili sami sędziowie.

Starcia pod TK/Marcin Kierwiński
fot. PAP/Paweł Supernak / Jacek Szydlowski / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego sędziowie Trybunału Konstytucyjnego otrzymali ochronę SOP.
  • Co wywołało interwencję policji przy TK.
  • Jakie były działania sędziego Macieja Berka.

Dwóch sędziów TK z ochroną SOP

Jak wynika z informacji przekazanych przez ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego, dwóch sędziów Trybunału Konstytucyjnego otrzymało ochronę Służby Ochrony Państwa. Mieli otrzymywać oni groźby. Kierwiński dodał, że sędziowie sami poprosili o ochronę. W rozmowie z radiem TOK FM szef MSWiA odniósł się też do środowych wydarzeń sprzed siedziby TK. -  Jest zgromadzenie, zgromadzenie w trybie uproszczonym, tak zwane spontaniczne. Dopóki nie jest łamane prawo, ludzie tam mają prawo się gromadzić. Wtedy, gdy jest łamane prawo, tak jak na przykład blokowanie tego wjazdu do Trybunału, policja zawsze będzie reagować - powiedział Marcin Kierwiński.

- Przecieram oczy ze zdumienia, że ktoś może nie rozumieć tego, że gdy prawo w Polsce jest łamane, policja interweniuje. Prawo było łamane wczoraj poprzez blokowanie wjazdu do Trybunału. Policja interweniowała i będzie interweniować, podkreślam to z całą mocą - dodał szef resortu. Komenda Stołeczna Policji wypuściła już trzech mężczyzn, którzy zostali zatrzymani po wczorajszych zajściach przed Trybunałem Konstytucyjnym. Usłyszeli oni zarzuty znieważenia funkcjonariuszy oraz naruszenia ich nietykalności cielesnej. Czwartek jest kolejnym dniem, w którym przed siedzibą TK trwa protest zwolenników PiS.

Redakcja poleca

Konflikt o Trybunał Konstytucyjny

W środę wybrany przez Sejm sędzia Trybunału Konstytucyjnego Maciej Berek złożył w gabinecie marszałka Włodzimierza Czarzastego ślubowanie z formułą „wobec prezydenta”. Następnie w Kancelarii Prezydenta złożył rotę ślubowania na piśmie z notarialnie poświadczonym podpisem. Prezes TK Bogdan Święczkowski, mimo podjęcia przez Berka próby podjęcia obowiązków nie dopuścił go do orzekania. Te działania poparł Karol Nawrocki. Prezydent przekazał, że „nie wie, przed kim” Berek „przysięgał, ale na pewno nie przed prezydentem RP”. - A jeżeli nie dokonał tej oczywistej formalności, to z całą pewnością nie jest sędzią TK - dodał Nawrocki. Protestujący ludzie blokowali wjazd do Trybunału Maciejowi Berkowi. Na miejscu musiała interweniować policja.

Premier Donald Tusk ocenił, że sędziowie Trybunału Konstytucyjnego zostali wybrani zgodnie z prawem, a prezydent odmawiając przyjęcia ślubowania m.in. od Berka abdykował z obowiązków, które nałożyła na niego konstytucja. Premier zapowiedział, że rząd przywróci ład prawny „dostępnymi państwu metodami”. Po południu prezydent Nawrocki pojawił się w siedzibie TK, gdzie spotkał się z obecnymi tam wtedy sędziami. Wieczorem szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki poinformował, że prezydent ze względu na sytuację w Trybunale odwołał dwudniową wizytę w Słowenii, która miała rozpocząć się w czwartek.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET