Jest decyzja ws. PG Silesia. Po długich rozmowach podpisano porozumienie
W poniedziałek po południu w ramach Trójstronnego Zespołu ds. Bezpieczeństwa Socjalnego Górników podpisano porozumienie ws. zabezpieczenia PG Silesia. Dokument podpisano po kilkugodzinnych rozmowach w Katowicach. - Nie będzie akceptacji to będzie dalszy protest - mówi reporterowi Radia ZET Szymonowi Kastelikowi szef Solidarności w kopalni Silesia, Grzegorz Babij.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie gwarancje otrzymali pracownicy PG Silesia w razie upadłości.
- Dlaczego wejście w życie porozumienia zależy od protestu.
- Co planuje ministerstwo energii dla górników z PG Silesia.
- Które żądania górników dotyczą zabezpieczeń socjalnych.
Protest górników. Jest porozumienie ws. PG Silesia
Podpisane w poniedziałek porozumienie zawiera m.in. z jednej strony gwarancje alokacji dla pracowników spółki PG Silesia - w razie jej upadłości lub likwidacji - do kopalń Polskiej Grupy Górniczej i Południowego Holdingu Węglowego, a z drugiej strony deklarację właściciela dot. dalszej pracy kopalni w ramach dzierżawy jej majątku.
Jak relacjonuje reporter Radia ZET Szymon Kastelik, warunkiem wejścia w życie porozumienia jest zakończenie protestu. Na razie jednak nie wiadomo, czy górnicy je zaakceptują - tłumaczy szef Solidarności w kopalni Silesia, Grzegorz Babij. - Nie będzie akceptacji to będzie dalszy protest - dodaje.
Porozumienie przewiduje wstrzymanie zwolnień całej załogi i wydzierżawienie kopalni. W tym czasie ministerstwo energii ma wypracować rozwiązania, które obejmą górników osłonami socjalnymi. - Mówimy tutaj o nowelizacji ustawy - tłumaczy Radiu ZET minister energii Miłosz Motyka. Resort ma czas na to do końca lutego.
Górnicy protestujący pod ziemią chcą takich samych osłon socjalnych, jakie od 1 stycznia obejmą kopalnie państwowe. Mają one chronić ich w razie zwolnień i ewentualnej likwidacji restrukturyzowanej kopalni. Domagają się też wypłaty zaległych pieniędzy lub gwarancji pracy w innych zakładach.
Protest w Przedsiębiorstwie Górniczym Silesia w Czechowicach-Dziedzicach rozpoczął się 22 grudnia. Wtedy pod ziemię zeszło ok. 20 osób. Protestujący domagali się m.in. gwarancji zatrudnienia w pobliskiej kopalni w razie likwidacji lub upadłości Silesii, a także nowelizacji ustawy górniczej, tak by objęła też prywatną spółkę.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET